Rentowność 10-letnich obligacji w wielu państwach strefy euro osiągnęła w tym tygodniu rekordowo niskie poziomy, spadając poniżej zera. Dochodowość niemieckich papierów sięgnęła w czwartek dna i wyniosła -0,4 proc. Podobnie było w przypadku obligacji francuskich, których rentowność spadła poniżej -0,13 proc. Rentowność dłużnych papierów Belgii osiągnęła po raz pierwszy wartości ujemne, w czwartek było to -0,65 proc. W przypadku Wielkiej Brytanii rentowności pozostają dodatnie, jednak ich wartość jest najniższa od połowy 2016 r. Ekonomiści z Capital Economics prognozują, że nawet przy tak niskiej rentowności obligacji w strefie euro nadal jest miejsce na kontynuację spadków.
Obawy przed spowolnieniem gospodarczym w Europie nasiliły się po tym, jak administracja Donalda Trumpa zagroziła nałożeniem dodatkowych ceł na import towarów z UE o wartości 4 mld USD. Ponadto w środę Christine Lagarde została nominowana na stanowisko prezesa EBC, co jeszcze bardziej przyczyniło się do spadku rentowności obligacji.
Niskie oprocentowanie papierów skarbowych to problem nie tylko Europy. Rentowność 10-letnich obligacji USA spadła w środę do 1,95 proc.