Ropa gatunku WTI kosztowała w poniedziałek nawet 10,9 USD. Była więc najtańsza od wiosny 1999 r. W ciągu poniedziałkowej sesji jej cena spadała nawet o blisko 40 proc., a od początku roku zniżkowała ona o ponad 80 proc. Cena ropy gatunku Brent traciła w poniedziałek mniej, bo tylko ponad 6 proc. Jej cena spadła poniżej 27 USD za baryłkę, a od początku roku zmniejszyła się o ponad 60 proc. Wciąż była nieco wyżej od dołka z marca, gdy dochodziła do 24 USD. Sytuacja na rynku jest więc nadal daleka od stabilizacji, pomimo tego, że Arabia Saudyjska, Rosja oraz inne kraje OPEC+ niedawno porozumiały się w sprawie skoordynowanych cięć w produkcji wynoszących 9,7 mln baryłek dziennie.