Tylko 29zł miesięcznie!
Zyskaj pełen dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie na PARKIET.COM w formie tekstów oraz treści audio i wideo.
Podczas konferencji kończącej negocjacje umowy CAI wystąpili: chiński prezydent Xi Jinping, przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel, niemiecka kanclerz Angela Merkel, francuski prezydent Emmanuel Macron i szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Włączenie się Merkel i Macrona do tej transmisji wzbudziło duże kontrowersje.
Zwycięstwo Joe Bidena w rywalizacji o amerykańską prezydenturę z pewnością zostało przyjęte przez wielu europejskich decydentów z nadzieją. Do władzy doszedł bowiem dużo bardziej przewidywalny polityczny weteran, który nie będzie straszył Unii Europejskiej wojną handlową i wróci do wspólnej walki przeciwko zmianom klimatu. W Berlinie i Paryżu mogą liczyć na to, że Ameryka będzie teraz częściej konsultowała swoje decyzje strategiczne z Europą i nie będzie już łajała sojuszników ze Starego Kontynentu za to, że za mało wydają na obronę. Przejawem tego optymizmu jest już to, że Niemcy i Francja zaczynają stawiać USA przed faktami dokonanymi. Tuż przed końcem 2020 r. mocno przyczyniły się one do sfinalizowania negocjacji na temat kompleksowego porozumienia inwestycyjnego (CAI) z Chinami. W Waszyngtonie uznano to za afront. Od ludzi z ekipy Joe Bidena popłynęły sygnały, że źle odebrano to, że umowę uzgodniono, zanim Biden został zaprzysiężony na prezydenta. Przedstawiciele administracji Trumpa też uznali działania Europejczyków za niewłaściwe.
Zyskaj pełen dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie na PARKIET.COM w formie tekstów oraz treści audio i wideo.