Reklama

The Guardian: Chiny jednak zareagowały

Kilka dni temu Tajwan złożył wniosek o dołączenie do Wszechstronnej i Progresywnej Umowy o Parnerstwie Transpacyficznym, znanej też jako TPP11.
Premier Tajwanu Su Tseng-chang

Premier Tajwanu Su Tseng-chang

Foto: AFP

Sprzeciw w tej sprawie wyraziły Chiny, które uważają Tajwan za swoje terytorium. Rząd w Pekinie wysłał w przestrzeń powietrzną wyspiarskiego państwa 24 samoloty bojowe, w tym dwa bombowce zdolne do transportu ładunków nuklearnych. – Stanowczo sprzeciwiamy się temu, aby jakiekolwiek państwo prowadziło oficjalną wymianę handlową z Tajwanem. Sprzeciw wyrażamy również wobec przystąpienia regionu Tajwanu do jakichkolwiek porozumień lub organizacji – stwierdził minister spraw zagranicznych Państwa Środka Zhao Lijian. Tajwan uważa, że Chiny nie mają prawa decydować o wspomnianych kwestiach w kontekście ich kraju. – Celem jest jedynie zastraszenie nas i powstrzymanie przed aktywnością na arenie międzynarodowej. W kwestii dołączenia do TPP11 Chiny nie mają nic do powiedzenia, bo same ubiegają się o członkostwo – stwierdzili przedstawiciele tajwańskiego rządu. GSU

Tylko 29zł miesięcznie!

Skorzystaj z promocji i czytaj dalej.

Zyskaj pełen dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie na PARKIET.COM w formie tekstów oraz treści audio i wideo.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama