Rok 2021 miał być dla gospodarki USA czasem boomu po kryzysie. Giełdy wchodziły w niego w szampańskich nastrojach. Liczono na to, że szczepionki szybko zakończą pandemię, a nowa administracja w Waszyngtonie sprawnie zajmie się wzmacnianiem Stanów Zjednoczonych. Wiele z tych nadziei się nie spełniło. Co prawda wzrost gospodarczy w pierwszym półroczu był całkiem przyzwoity – wyniósł 6,3 proc. w pierwszym kwartale i 6,7 proc. w drugim (to dane annualizowane, czyli liczone kw./kw. w tempie rocznym), ale obecnie mówi się coraz częściej o oznakach spowolnienia gospodarczego.