Komisja Nadzoru Finansowego ma bowiem zastrzeżenie do treści prospektu. Tych problemów nie będą mieć emitenci, którzy w lutym podpisali nowe programy. Wśród nich jest Agencja Rozwoju Przemysłu, która zawarła z PKO BP umowę na organizację emisji do 3,5 mld zł. Papiery mają gwarancję Skarbu Państwa. Nie zostały jednak jeszcze wyemitowane.
W przeciwieństwie do innego programu o wartości ponad 1 mld zł, który podpisała w lutym Energa-Operator z Nordea Bank Polska. Jak wynika z danych Fitch Polska, wartość emisji obligacji firm o zapadalności powyżej roku wzrosła dzięki obligacjom tej spółki. Z 140 mln zł na koniec stycznia do 979 mln zł na koniec lutego. Nordea Bank kolejny raz organizował już program emisji dla tej gdańskiej spółki energetycznej. W ubiegłym roku wartość programu wyniosła 400 mln zł.
Oprócz tych dwóch programów pojawił się jeszcze Millennium Leasing o wartości 135 mln zł, organizowany przez spółkę matkę Bank Millennium. Poza tym nowe programy podpisało jeszcze dwóch organizatorów: BZ WBK oraz Dom Inwestycyjny Investors. Nie ujawniają oni jednak nazw emitentów.
– Widać mniejszą podaż papierów. To może być efekt nadpłynności w bankach. Poza tym firmy mają jeszcze pieniądze od spółek matek. To oznacza, że emitenci nie wrócili jeszcze na rynek długu. Będzie się to jednak zmieniać i sytuacja wróci do normalności – ocenia Andrzej Cwalina, zarządzający portfelem papierów nieskarbowych w BRE Banku.
Według danych Fitcha wartość emisji papierów przez banki, firmy czy samorządy wyniosła w ciągu dwóch miesięcy tego roku – 1,2 mld zł. Dla porównania po dwóch miesiącach 2009 r. było zaledwie nieco ponad 50 mln zł. Stało się tak za sprawą sporej emisji obligacji nie tylko przez Energę Operator, ale także przez Warszawę na kwotę 300 mln zł.