Reklama

Dług publiczny wzrósł do 842,6 mld złotych

Ta kwota zadłużenia, to według szacunków ekonomistów, wciąż poniżej 55 proc. PKB, ale na koniec tego roku może niebezpiecznie się zbliżyć do tej granicy

Aktualizacja: 12.02.2017 21:03 Publikacja: 11.09.2012 06:00

Dług publiczny wzrósł do 842,6 mld złotych

Foto: GG Parkiet

Na koniec drugiego półrocza zadłużenie Polski wyniosło 842,65 mld zł – podało Ministerstwo Finansów. To o 3,3 proc. (27,3 mld zł) więcej niż na początku roku oraz o 7,2 proc. więcej niż rok wcześniej (56,7 mld zł).

Według szacunków ekonomistów 842,6 mld zł długu to wciąż poniżej 55 proc. PKB, czyli konstytucyjnego progu ostrożnościowego. – Ale na koniec roku możemy niebezpiecznie balansować na tej granicy – komentuje Mirosław Gronicki, były minister finansów. – Choć oczywiście wiele zależy od rozwoju sytuacji – dodaje.

Zagrożenia płyną przede wszystkim ze spowalniającej gospodarki. – Nominalny poziom PKB będzie zapewne niższy niż 1 612 mld zł planowanych przez rząd, a to oznacza, że trudniej będzie się zmieścić w limitach – zauważa Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu. Wyższy za to będzie deficyt sektora finansów publicznych, w tym także deficyt budżetu. Obecnie rząd szacuje, że skończy się 31,7 mld zł, choć jeszcze w czerwcu była nadzieja na 26,8 mld zł.

– W tej sytuacji ważne jest, jak resort finansów zamierza finansować ten deficyt. Jeśli będzie tak samo aktywnie jak dotychczas pozyskiwał pieniądze ze sprzedaży aktywów, to może uda się uniknąć kłopotów – zauważa Gronicki.

Wiele zależy też od kursu walut. Obecnie ok. 31 proc. naszego długu jest denominowanych w walutach obcych.?Zmiany kursu mocno więc wpływają na wysokość samego długu. Na koniec ub.r. euro kosztowało 4,4 zł, na koniec I kw. – 4,16 zł, a na koniec II kw. – 4,26 zł.

Reklama
Reklama

Mimo to resort finansów zwiększa zadłużenie zagraniczne. Wczoraj np. udało się sprzedać 10-letnie obligacje dolarowe i to nawet z niezłym efektem. Nasze potrzeby wynosiły ok. 1 mld dolarów, a popyt na papiery wyniósł aż ok. 9 mld dolarów. Wstępnie wyceniono je na 150–155 punktów bazowych powyżej rentowności amerykańskich papierów skarbowych. Wcześniejsza emisja – ze styczniu – została wyceniona na 295 pkt bazowych powyżej rentowności amerykańskich obligacji rządowych.

– Ryzyko kursowe jest pewnym problem, ale raczej nie mamy opcji zmniejszania zadłużenia zagranicznego – podkreśla Gronicki. Z dwóch powodów – po pierwsze, na zagranicznych rynkach udaje się nam uzyskiwać lepsze ceny za nasze obligacje, co zmniejsza koszty obsługi długu. Po drugie, popyt na rynku krajowym jest zbyt wąski, by lokować tu wszystkie papiery.

Jaime Reusche z agencji ratingowej Moody's uważa, że ocena kredytowa Polski pozostaje stabilna. W rozmowie z PAP stwierdzał, że „Polska gospodarka w przeszłości wykazała się odpornością i chociaż nie można wykluczyć spowolnienia podobnego do tego z 2009 r., to profil kredytowy Polski pozostaje silny w kontekście pogarszających się perspektyw gospodarczych w Europie".

[email protected]

Gospodarka krajowa
Duże hamowanie tempa wzrostu płac. Nowe dane GUS
Gospodarka krajowa
SAFE tańszy niż polski dług?
Gospodarka krajowa
Polski konsument coraz częściej może i wydawać, i oszczędzać
Gospodarka krajowa
Donald Tusk: To będzie rok turboprzyspieszenia. Za 5-6 lat dogonimy Wielką Brytanię
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka krajowa
Rynek LPG ma duże znaczenie dla polskiej gospodarki
Gospodarka krajowa
Nie jesteśmy od przejmowania steru. Jesteśmy od ostrzegania przed mieliznami
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama