Reklama

Przybędzie obcokrajowców w polskich firmach

Co ósmy pracodawca w Polsce zamierza w najbliższych 12 miesiącach zatrudnić cudzoziemców. Najnowsze badania Work Service, potwierdzają otwartość polskich firm na zagranicznych pracowników.

Aktualizacja: 06.02.2017 20:04 Publikacja: 26.08.2015 10:28

Dwie trzecie pracodawców w Polsce nie ma nawet problemu z zatrudnianiem pracowników pochodzących z zupełnie odmiennego kręgu kulturowego np. pod względem religijnym, rasowym, czy etnicznym- wynika z lipcowego badania, które na zlecenie agencji Work Service przeprowadził wśród 300 pracodawców instytut Millward Brown. Na razie tylko 7 proc. z nich ma wśród pracowników obcokrajowców, ale plany zatrudnienia cudzoziemskich deklaruje 12 proc. uczestników ankiety. Ponad jedną piątą tej grupy ( 23 proc.) stanowią duże przedsiębiorstwa.

W czołówce firm otwartych na zagranicznych pracowników są przedstawiciele branży usługowej (18 proc.), produkcji (16 proc i handlu (11,4 proc.).Zdecydowanie rzadziej chęci do rekrutacji obcokrajowców zgłasza sektora publiczny (3 proc). Jak ocenia Tomasz Misiak, prezydent Rady Nadzorczej Work Service , obcokrajowcy są naturalnie atrakcyjni dla tych przedsiębiorstw, które działają globalnie. - Potrzebują one wysoko wykwalifikowanych pracowników z zagranicy, ponieważ ich międzynarodowe doświadczenie i znajomość języków stanowią przewagę nad polskimi kandydatami. Druga grupa pracodawców, którzy chętnie zatrudnią imigrantów, to ci, dla których pracownicy zagraniczni są uzupełnieniem deficytów kadrowych. Dotyczy to najczęściej prac w przetwórstwie przemysłowym, na liniach produkcyjnych, przy obsłudze maszyn – wyjaśnia Misiak.

Jak wynika z badania, firmy zatrudniające obcokrajowców wśród powodów skłaniających do sięgania po zagranicznych wskazują ich sumienność (57,8 proc.), bardzo dobrą znajomość języków obcych (34 proc.), międzynarodowe doświadczenie (31 proc,), a prawie co piąta firma docenia ich chęć do podejmowania prac, których nie chcą wykonywać Polacy (18,5 proc. ). Co ciekawe powodem zatrudniania pracowników z zagranicy rzadko jest traktowanie ich jako tańszej siły roboczej.(Przynajmniej w deklaracjach- 74 proc. pracodawców, którzy już zatrudniają cudzoziemców twierdzi, że mają oni zbliżone do Polaków oczekiwania finansowe.

Ankieta Work Service potwierdza trend widoczny w statystykach – polskie firmy najczęściej sięgają po imigrantów zza wschodniej granicy (których jest zresztą u nas najwięcej). 22 proc. badanych pracodawców wskazało co najmniej jeden z krajów Europy Wschodniej jako naturalne źródło uzupełnienia deficytów kadrowych. (Państwa Europy Zachodniej wymieniło 15 proc. firm).

Dla prawie 20 proc. pracodawców krajem, który najlepiej uzupełni ewentualne braki pracowników jest Ukraina. – Polska jest atrakcyjnym kierunkiem zarobkowym dla naszych wschodnich sąsiadów, a polscy pracodawcy chętnie ich przyjmują. Cały czas mamy bardzo wiele zapytań od ukraińskich pracowników o możliwości pracy w naszym kraju. Oferty dotyczą w większości prac na produkcji- podkreśla Krzysztof Inglot, pełnomocnik zarządu Work Service. W czerwcu br. firma uruchomiła specjalny projekt zatrudniania pracowników z Ukrainy dla zakładów pracy w Polsce i obecnie prowadzi już rekrutację dla siedmiu przedsiębiorstw, dla których poszukuje od kilkudziesięciu do nawet kilkuset Ukraińców.

Reklama
Reklama

Jak wynika z badania, polscy pracodawcy nie mają problemu z zatrudnianiem osób pochodzących z zupełnie odmiennego kręgu kulturowego np. pod względem religijnym, rasowym, czy etnicznym -67 proc. firm nie miałoby wątpliwości zatrudniając odmiennego kulturowo pracownika, przy czym najbardziej tolerancyjne dla innych kultur są firmy z centralnej, południowej i północnej Polski, a zwłaszcza z aglomeracji miejskich, gdzie zagranicznych pracowników jest więcej.

Gospodarka krajowa
Duże hamowanie tempa wzrostu płac. Nowe dane GUS
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka krajowa
SAFE tańszy niż polski dług?
Gospodarka krajowa
Polski konsument coraz częściej może i wydawać, i oszczędzać
Gospodarka krajowa
Donald Tusk: To będzie rok turboprzyspieszenia. Za 5-6 lat dogonimy Wielką Brytanię
Gospodarka krajowa
Rynek LPG ma duże znaczenie dla polskiej gospodarki
Gospodarka krajowa
Nie jesteśmy od przejmowania steru. Jesteśmy od ostrzegania przed mieliznami
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama