Reklama

MF: Recesja w tym roku, w przyszłym - odbicie

Ministerstwo Finansów zakłada spadek PKB o 3,4 proc. w tym roku, wzrost bezrobocia powyżej 7 proc. i deficytu do 8,4 proc. PKB. Na wideokonferencji resort wyjaśniał, skąd te prognozy.

Publikacja: 29.04.2020 11:31

MF: Recesja w tym roku, w przyszłym - odbicie

Foto: Fotolia

- Obecnie prognozy ekonomiczne są astrologią. Jesteśmy trochę jak na kolejce górskiej w lunaparku, nie wiemy czy jedziemy w lewo, czy w prawo, czy w górę, czy w dół, a do tego rusza się nie tylko nasz pociąg, ale wszystko dookoła - mówił Tadeusz Kościński, minister finansów na konferencji online poświęconej najnowszym szacunkom MF "Program Konwergencji. Aktualizacja 2020" (APK). MF prognozuje w nim, że  w tym roku polskie PKB spadnie o 3,4 proc., deficyt wzrośnie do 8,4 proc. PKB, a dług publiczny do 55,2 proc. PKB.

Minister Kościński podkreślał, że mam nadzieje, iż w przyszłym roku polska gospodarka mocno się odbije, i bardzo szybko odpracujemy, to co straciliśmy w tym roku. Zależy to od siły rynku wewnętrznego, ale też od sytuacji rynkach zagranicznych.

W APK MF szacuje też, że inflacja w tym roku wyniesie 2,8 proc., a jak mówili podczas wideokonferencji główny ekonomista MF Łukasz Czernicki i dyrektor Departamentu Polityki Makroekonomicznej MF Tomasz Szałwiński, stopa bezrobocia rejestrowanego w Polsce wyniesie ponad 7 proc., a wg. metodologii BAEL znajdzie się na poziomie znacznie wyższym niż 4 proc.

Na tle prognoz rynkowych, szacunki MF wydają się jednak dosyć optymistyczne. Przykładowo MFW ocenia, że polski PKB skurczy się w tym roku o 4,5 proc. Z kolei deficyt finansów według ING Banku Śląskiego skoczy do 11 proc. PKB, a według resortu rodziny i pracy - stopa bezrobocia rejestrowanego wzrośnie do 10 proc.

- Prognozy z APK nie są przesadnie optymistyczne, są dość realistyczne - odpowiadał Łukasz Czernicki. Nie odbiegają znacznie od tego, co widzieliśmy w prognozach instytucji zagranicznych, a jeśli chodzi o ostatni konsensus przedstawiony przez agencję Reuters, czy spadek PKB o 3,6 proc., jesteśmy prawie w punkt. Istnieje konsensus, że polska gospodarka relatywnie najmniej będzie uderzona przez kryzys z racji sytuacji, w jakiej się znajdujemy - powiedział Czernicki.

Reklama
Reklama

MF poinformowało też, że APK uwzględnia dane dostępne do 17 kwietnia 2020 r. Nie zawiera więc najnowszych propozycji w ramach kolejnych tarcz antykryzysowych, np. możliwości zwiększenia zadłużenia przez samorządy. Nowe rozwiązania będą uwzględniane przez MF, ale prawdopodobnie już w nowelizacji budżetu państwa na 2020 r. co ma nastąpić w czerwcu lub lipcu. Z wypowiedzi ministra Kościńskiego wynika, że nowe potrzeby pożyczkowe budżetu mogą wzrosnąć o 100 mld zł.

W APK nie są także uwzględniona koszty tzw. tarczy finansowej PFR (czyli subsydiów dla firm na ok. 100 mld zł, z czego 60 mld zł może zostać umorzonych). Jak mówił Łukasz Czernicki, to czy PFR i tarcza finansowa zostaną zaliczono do sektora finansów publicznych, zależy od konstruktywnego dialogu z Komisją Europejską. - To będzie zależało od Eurostatu" - powiedział Czernicki.

- Na chwilę obecną działania fiskalne nie zagrażają konstytucyjnym i ustawowym progom ostrożnościowym jeśli chodzi o poziom długu - powiedział też podczas dyskusji Łukasz Czernicki. Dodał, że MF pracuje nad kwestią ścieżki powrotu do celów fiskalnych związanych ze stabilizującą regułą wydatkową, a minister Kościński dodał, że w najbliższych dniach będzie "duża dyskusja co zrobić z SRW".

Jeśli chodzi o inflację, zdaniem MF nawet w przypadku dotkliwej suszy nie należy spodziewać się jej wystrzału w tym roku. Ponieważ mieliśmy suszę w ubiegłym roku, baza odniesienie jest wysoka, poza tym żywność stanowi tylko część koszyka inflacyjnego. - Siły dezinflacyjne związane z kryzysem są tak duże, że wielu ekonomistów w wielu krajach spodziewa się raczej deflacji niż inflacji - podkreślał  Czernicki.

Wszystkie szacunki Ministerstwa Finansów opierają się na założeniu, że gospodarka zostanie odblokowana w maju. - To oczywiście trzeba robić powoli i ostrożnie. Najważniejsze jest bezpieczeństwo sanitarne, tak by nie otworzyć się za szybko, by nie doprowadzić do katastrofy i zamykania gospodarki po raz drugi. Dużo pieniędzy wydaliśmy na ratowania gospodarki i miejsc pracy, już drugi raz taki strzał nie będzie możliwy - powiedział minister Kościński.

Gospodarka krajowa
Duże hamowanie tempa wzrostu płac. Nowe dane GUS
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka krajowa
SAFE tańszy niż polski dług?
Gospodarka krajowa
Polski konsument coraz częściej może i wydawać, i oszczędzać
Gospodarka krajowa
Donald Tusk: To będzie rok turboprzyspieszenia. Za 5-6 lat dogonimy Wielką Brytanię
Gospodarka krajowa
Rynek LPG ma duże znaczenie dla polskiej gospodarki
Gospodarka krajowa
Nie jesteśmy od przejmowania steru. Jesteśmy od ostrzegania przed mieliznami
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama