Niejasne i niespójne wypowiedzi prezesa NBP Adama Glapińskiego utrudniają ocenę dalszych kroków Rady Polityki Pieniężnej. Zarówno inwestorzy jak i ekonomiści są jednak przekonani, że stopy procentowe będą nadal szybko rosły. Cykl podwyżek może jednak nie być długi.
W środę RPP podniosła stopę referencyjną NBP z 0,5 do 1,25 proc. To jej największa zmiana od 2009 r. i zarazem największa podwyżka od 2000 r. Ekonomiści spodziewali się zaostrzenia polityki pieniężnej o 0,25 lub 0,5 pkt proc. To oznacza, że RPP zdołała zaskoczyć ich drugi raz z rzędu. W październiku podniosła stopę referencyjną z rekordowo niskiego poziomu 0,1 proc. do 0,5 proc., podczas gdy ekonomiści jednomyślnie oczekiwali zmiany najwcześniej w listopadzie i na ogół mniejszej.