WIG20 stracił 0,73 procent, gdy indeks szerokiego rynku WIG oddał 0,65 procent. Obrót w koszyku blue chipów wyniósł skromne 1,38 miliarda złotych, gdy na całym rynku udało się ugrać niespełna 1,83 miliarda złotych. Z perspektywy końca rozdania widać, iż sesja miała konsolidacyjny charakter i dopiero finałowa godzina rozdania przyniosła przecenę, która w największym stopniu była pochodną przeniesienia atmosfery z otoczenia. Spadki na rynkach bazowych zostały zagrane w kontekście pytań o stan negocjacji pokojowych między Iranem i USA w Pakistanie. Przeciwko bykom grały też zwyżki cen ropy po przeszło 3 procent, które redukowały apetyt na ryzyko. Pochodną był spadek cen metali, na które GPW odpowiedziała przeceną KGHM o 4,41 procent. Słabo prezentował się  również złoty, co zwykle owocuje słabszą postawą banków, ale indeks WIG-Banki spadł dziś razem z rynkiem o 0,67 procent. Drożejąca ropa nie pomogła ważnej dla rynku spółce Orlen, którą przeceniono o 0,42 procent. W sumie spadek WIG20 trzeba jednak powiązać z przecenami w otoczeniu, gdzie w trakcie zamykania sesji w Warszawie niemiecki DAX tracił około 0,6 procent. Z perspektywy technicznej sesję można uznać za potwierdzającą wczorajsze ostrzeżenie, iż rejon 3700 pkt. owocuje większą aktywnością podaży i mniejszym zaangażowaniem popytu. W istocie, wykreślona w piątek i poniedziałek dwuświecowa formacja na wykresie WIG20 ma w sobie element ostrzeżenia przed zmianą trendu, co w obecnej sytuacji oznacza ostrzeżenie przed korektą. Dzisiejsza przecena zdaje się wpisywać we wczorajsze ostrzeżenie, ale na chwilę obecną na wykresie WIG20 stale najwięcej jest konsolidacji pod szczytem hossy, a cofnięcie od maksimum hossy wynosi ledwie 1,74 procent, a więc niewiele więcej niż zmienność dzienna indeksu mierzona ATR z 14 sesji. Inaczej mówiąc, na dziś WIG20 pozostaje jedną dobrą sesję od piątkowego rekordu.

Adam Stańczak

Analityk DM BOŚ

Wydział Analiz Rynkowych

Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.