25 lutego Circle Internet Group zyskał aż 35,47 proc., tuż po publikacji wyników kwartalnych. Spółka należy do sektora blockchain i jest jednym z głównych beneficjentów regulacji rynku stablecoinów (wprowadzenie GENIUS Act), czyli kryptowalut odzwierciedlających kursy walut fiducjarnych. Circle jest emitentem USD Coin (USDC) – kryptowaluty powiązanej z dolarem amerykańskim.

Na koniec czwartego kwartału kapitalizacja USDC wzrosła do 75,3 mld dolarów, czyli o 72 proc. w ciągu roku. W tym samym czasie obroty zwiększyły się aż o 247 proc., do 11,9 bln dolarów. Pozwoliło to na znaczącą poprawę wyników finansowych – znacznie powyżej oczekiwań analityków. Firma rozwija także EURC, czyli kryptowalutę opartą na euro, jednak na ten moment nie ma ona kluczowego znaczenia dla biznesu.

W ubiegłych latach pojawiło się wiele teorii dotyczących korzyści płynących z technologii blockchain dla światowej gospodarki. Wiele firm wdrożyło zdecentralizowane bazy danych wewnątrz organizacji, jednak jako konsumenci nie odczuwamy tego bezpośrednio. Wygląda na to, że bardziej namacalny efekt możemy zaobserwować wraz z rozwojem stablecoinów. Obecny system finansowy opiera się na tradycyjnych przelewach za pośrednictwem banków, a także płatnościach kartami Visa i Mastercard. Co by się stało, gdyby część tego biznesu została zastąpiona stablecoinami? Circle widzi siebie jako dostawcę „ekonomicznego systemu operacyjnego dla Internetu”. Największe zastosowanie stablecoinów widać w gospodarkach rozwijających się.