Poniedziałkowa sesja na krajowej giełdzie przynosi pogłębienie piątkowej przeceny, wpisując się w negatywne nastroje panujące na pozostałych rynkach akcji i potężne spadki na rynku surowców. Krótko po starcie notowań indeks WIG20 zjechał 2,8 proc.. pod kreskę, schodząc poniżej 3300 pkt. Sytuację szybko jednak udało się opanować i w kolejnych minutach handlu stratę udało się zmniejszyć do ok. 1,5 proc.. Kolor czerwony zdecydowanie przeważa na pozostałych rynkach akcji. O ile zasięg przeceny robił wrażenie na azjatyckich parkietach, to już w Europie spadki indeksów są mocno ograniczone. Jednym z negatywnych wyjątków jest dziś Warszawa.

Tąpnięcie notowań KGHM

Poranną wyprzedaż w Warszawie zawdzięczamy przede wszystkim wzmożonej podaży akcji największych spółek z indeksu WIG20. Głównym winowajcą poniedziałkowej przeceny są akcje KGHM, które z początkiem sesji traciły nawet ok. 15 proc. w odpowiedzi na załamanie cen miedzi na światowych giełdach metali. To kontynuacja silnej przeceny walorów z końcówki zeszłego tygodnia. Przypomnijmy, że w piątek został odwołany prezes miedziowego koncernu. Spore zawirowania mają miejsce na rynku metali szlachetnych, złota i srebra, które pogłębiają dwucyfrowe, piątkowe spadki. Mocno spadają także kontrakty na ropę naftową. Dlatego przecena nie oszczędza papierów Orlenu, które o poranku zanurkowały ponad  2 proc. pod kreskę. Zniżki kursów pozostałych spółek z indeksu mają już znacznie mniejszy zasięg. Jednocześnie lekko drożeją akcje LPP oraz banków. 

Sprzedający zdominowali handel także na szerokim rynku. Na jedną drożejącą spółkę przypadają aż trzy przecenione. Biorąc pod uwagę zasięg spadków, negatywnie wyróżniają się walory Molecure, Bumechu i Ten Square Games.