W pierwszych dniach nowego roku polski rynek akcji nadal zadziwia siłą, podobnie zresztą jak to było przed rokiem. Już teraz stopa zwrotu WIG20 zbliża się do 4 proc., natomiast WIG ma na koncie nawet nieco więcej. GPW zyskuje zarówno w dni, kiedy rynki bazowe mają się słabiej, jak i w te, kiedy zwyżki są powszechne. Przy około 0,7-proc. wzroście DAX-a w środowe popołudnie, WIG20 zyskiwał 1,45 proc., a WIG rósł o 1,36 proc. To oczywiście oznaczało kolejne rekordy – w pierwszym przypadku najwyższy poziom kilkuletniej już hossy, zaś w drugim – najwyższy poziom w historii. O ile przed rokiem noworoczne zwyżki przyjmowano z przekąsem, o tyle teraz optymizm wobec GPW wydaje się dość szeroki, a głosy niedowiarków giną w cieniach puszczy.
Zwłaszcza że hossa na GPW ma nowych autorów – CCC i Budimex rosły po 7,5 proc. pod koniec dnia, zaś PZU i Allegro zyskiwały po ponad 4 proc. Nieco zawodziły tylko PKO BP, Orlen i KGHM, czyli dość ważne dla WIG20 firmy.
Podobnie jak w poprzednich dniach, zwyżkom WIG20 towarzyszyły także wzrosty mWIG40 i sWIG80, również bijące rekordy. Na szerokim rynku kilka spółek zyskiwało dwucyfrowo, a zainteresowanie rozbudza sektor gier. Aż 33-proc. zwyżkę pod koniec dnia notowało Creepy Jar i to przy niemal 19 mln zł obrotów. Mocno rosły także Pharmena czy Wasko.
Główne indeksy wchodzą na coraz wyższe półki cenowe przy rosnących obrotach, które pod koniec dnia przekraczały 3 mld zł.
Polskie indeksy znalazły się w środę w czołówce europejskiej tabeli, gdzie część giełd świeciła na czerwono. Wśród nich był np. rynek w Paryżu. Sesja w Azji kończyła się spadkami japońskiego Nikkei 225 i chińskiego Hang Senga. Handel w USA rozpoczął się od zwyżek, natomiast giełdy Ameryki Południowej raczej głównie traciły.