Godzinę po starcie poniedziałkowych notowań indeks największych spółek WIG20 znajdował się prawie 0,5 proc. pod kreską. Krajowe indeksy spadały w ślad za zagranicznymi parkietami, gdzie w poniedziałkowy poranek nieco więcej do powiedzenia mają sprzedający. W miarę upływu czasu jest ich przewaga słabła, a na niektórych indeksach pojawił się nawet kolor zielony.
Poranną wyprzedaż w Warszawie zawdzięczamy przede wszystkim wzmożonej podaży akcji największych spółek z indeksu WIG20. Na celowniku sprzedających znalazły się walory KGHM, PGE i Dino. Chętnie pozbywano się też większości pozostałych spółek z indeksu, ale skala ich przeceny była nieco mniejsza. Natomiast przecenie oparły się papiery Pekao, JSW, Asseco i Pepco, notując skromne wzrosty.
Czytaj więcej
WIG20 w skali ubiegłego tygodnia stracił 0,9 proc. i pozostawał w konsolidacji. Pułap 2200 punktów nadal ciąży rynkowi. Cały czas widać zależność o...
Negatywne nastroje przeważały również na szerokim rynku, gdzie przewagę mają przecenione walory. Pozytywnie wyróżniają się akcje Wojasa, które drożeją o ponad 10 proc. To odpowiedź rynku na dane o lipcowych wynikach sprzedaży, która rok do roku podskoczyła o 66 proc.
Polska waluta nowy tydzień rozpoczyna od lekkiego umocnienia względem najważniejszych walut, czemu sprzyjają czynniki globalne. Za euro trzeba płacić ok. 4,43 zł, frank szwajcarski kosztuje nieco ponad 4,60 zł, a dolar prawie 4,03 zł.
Z kolei notowania ropy naftowej lekko spadają korygując silne zwyżki z końcówki zeszłego tygodnia, które wyniosły ceny surowca do poziomów nienotowanych od kwietnia br. Baryłka ropy WTI notowanej na giełdzie NYMEX w Nowym Jorku tanieje o ok. 0,3 proc. i kosztuje nieco ponad 82,5 USD. Z kolei cena ropy Brent notowanej w Londynie po zniżce o ok. 0,2 proc. wynosi ok. 86 USD.