Reklama
Rozwiń
Reklama

To będzie pouczający tydzień

Pierwsze miesiące roku przyniosły nam solidną huśtawkę nastrojów w zakresie wyników naszej gospodarki. Bladziutko wypadł styczeń, zupełnie inne nastroje panowały natomiast po lutym.
Piotr Soroczyński, główny ekonomista, KUKE

Piotr Soroczyński, główny ekonomista, KUKE

Foto: Archiwum

Dla odmiany marzec przyzwoitym mogli nazwać jedynie niepoprawni optymiści. To właśnie oni twierdzili, że ostatnia mizeria wskaźników to nic innego jak perturbacje w rozłożeniu czasu pracy (i czasu świąt) pomiędzy marcem i kwietniem. Ich tezy będzie można skonfrontować z rzeczywistością już w drugiej połowie bieżącego tygodnia.

W czwartek poznamy dane dotyczące dynamiki produkcji sprzedanej przemysłu. Ostrożnie formułowane założenia mówią, że dynamika roczna będzie gdzieś w połowie między 0,5 proc. z marca a znacznie lepszym 6,7 proc. notowanym jeszcze w lutym. Nie mniej ważny będzie komunikat o rocznej dynamice sprzedaży detalicznej. Tu w miejsce marcowych 0,8 proc. oczekiwana jest wartość mocna zbliżona do lutowych 3,9 proc. Być może też w przypadku budownictwa doczekamy się wreszcie przyzwoitszych wyników. Choć kilka takich niespełnionych oczekiwań poprawy już za nami, regres w rocznej dynamice sprzedaży w kolejnych miesiącach pogłębiał się systematycznie z -0,3 proc. w grudniu przez -8,6 proc. w styczniu i -10,5 proc. w lutym do -15,8 proc. w marcu.

Wiosenna promocja -50% na Parkiet.com z NYT!

Wiosenna promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com w pakiecie z The New York Times.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama