Reklama

Byki nie zdołały pójść za ciosem

Początek wtorkowej sesji zapowiadał, że byki będą kontynuować poniedziałkowy marsz na północ. W końcu miały do tego argument w postaci decyzji agencji Moody's o nieobniżaniu ratingu Polski.
Piotr Zając

Piotr Zając

Foto: Archiwum

Niestety, paliwa wystarczyło tylko na ustanowienie sesyjnego maksimum 1872 pkt w pierwszej godzinie handlu. Później stopniowo inicjatywę przejmowały niedźwiedzie i na półmetku sesji WIG20 znalazł się pod kreską. Podobny scenariusz rozgrywał się też u naszych zachodnich sąsiadów. Na giełdzie we Frankfurcie DAX rósł do 10.00, by potem spaść pod kreskę. Pod koniec wtorkowej sesji niemiecki wskaźnik tracił nawet 0,9 proc. i był jednym z najsłabszych indeksów na Starym Kontynencie. WIG20 zakończył sesję spadkiem o 0,4 proc. – 1846 pkt. W końcówce nie pomogło nam otwarcie handlu na Wall Street. Dane o produkcji przemysłowej i inflacji konsumenckiej w Stanach Zjednoczonych przełożyły się na spadkowy początek sesji. Po godzinie handlu S&P500 tracił 0,3 proc.

Ostatnia szansa na dostęp do NYT!

Skorzystaj z ostatnich kodów dostępu do The New York Times w ramach dowolnej rocznej subskrypcji.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama