Zyskaj pełen dostęp do analiz, raportów i komentarzy na Parkiet.com
Przypomnijmy, że listopad zaczął się dość obiecująco, tj. od zwyżki WIG20 o 3,19 proc. Na wykresie wyrysowała się wówczas oponująca biała świeca. Kolejne dni przyniosły handel w okolicach jej maksimów, co dawało nadzieję na kontynuację ruchu na północ. W połowie miesiąca WIG20 przebił jednak wsparcie w postaci połowy wspomnianej białej świecy i zarazem szczytu z września. Druga połowa miesiąca przyniosła kolejną falę wyprzedaży i tak oto WIG20 dotarł w okolice 2150 pkt. Ten poziom w ostatnich miesiącach wielokrotnie był punktem zwrotnym dla notowań indeksu dużych spółek. Gdyby tak było i tym razem, to można by oczekiwać ruchu podobnego jak w październiku. Wówczas WIG20 zawędrował by do szczytów z wakacji, co zgrywało by się z typowym dla rynków okresem zwyżek w ostatnim miesiącu roku. Ostatecznie WIG20 stracił w piątek 0,47 proc. i zakończył dzień na poziomie 2159 pkt.Co ciekawe, całkiem nieźle w mijającym miesiącu zachowywały się małe oraz średnie spółki. Podobnie było z resztą w piątek. mWIG40 wciąż starał się co prawda uporać z poziomem 3800 pkt (walkę toczył niemal przez cały miesiąc), natomiast sWIG80 ostatniego dnia miesiąca wzniósł się na poziom ostatnio widziany na początku sierpnia, tj. powyżej 11750 pkt. Oczywiście w tym roku jest to najsilniejszy z głównych warszawskich indeksów, choć do tegorocznych maksimów sporo mu wciąż brakuje.
Zyskaj pełen dostęp do analiz, raportów i komentarzy na Parkiet.com
Piątek był trzecim z rzędu mocno spadkowym dniem na warszawskiej giełdzie. Na wykresie miesięcznym wyrysowała się spadająca gwiazda.
W 2007 r. hossa nad Wisłą skończyła się w momencie, w którym WIG20 wyszedł dołem z klina. Jak będzie tym razem?
Czwartkowa sesja na Wall Street zakończyła się wzrostami, które w przypadku spółek technologicznych sięgały 0.6%. S&P500 zamknął się na historycznych szczytach powyżej 6500 pkt.
Początek piątkowej sesji przynosi spadki na rynkach europejskich. Pod kreską są też kontrakty na amerykańskie indeksy.
Na krajowym rynku niewątpliwie sytuacja stała się nieco mniej sprzyjająca wzrostom. Głównie z powodu banków.
Dzisiejsza sesja na warszawskim parkiecie była kolejnym dniem pod dominacją negatywnego sentymentu. WIG20 pogłębił spadki i obecnie znajduje się już ponad 6,5% poniżej tegorocznych szczytów, osiągając najniższy poziom od dwóch miesięcy.