Reklama

Ceny biletów do kin urosną szybciej niż frekwencja

Mimo że spada liczba multipleksów, sektor może liczyć w 2026 r. na wzrost frekwencji i przychodów ze sprzedaży biletów. Byłoby o to trudno bez projektów specjalnych. Potrzeba nowych filmów, a fuzja Paramountu z Warner Bros Discovery przynosi znaki zapytania.

Publikacja: 05.03.2026 06:00

Ceny biletów do kin urosną szybciej niż frekwencja

Foto: AdobeStock

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie zmiany prognozowane są dla frekwencji i przychodów kin w Polsce do 2026 roku?
  • Jakie znaczenie mają wydarzenia specjalne dla polskich kin?
  • Dlaczego fuzja Paramount z Warner Bros Discovery budzi mieszane uczucia w branży filmowej?
  • Jakie są aktualne trendy związane z zamykaniem i otwieraniem kin w Polsce?
  • W jaki sposób wzrost cen biletów wpływa na przychody kin w porównaniu do frekwencji?
  • Jakie produkcje dominują w globalnym box office na początku roku?

27 tys. widzów przyciągnęła w weekend otwarcia do kin premiera filmu „Pojedynek” – thrillera wojennego wyreżyserowanego, podobnie jak „Bogowie”, przez Łukasza Palkowskiego – wynika z danych Boxoffice.pl. Tym samym film, którego budżet miał sięgnąć 30 mln zł, po pierwszym weekendzie nie zanosi się na hit. Mimo że jak widać widzowie potrafią zaskakiwać – w branży nie brakuje optymizmu. 

Foto: Parkiet

Kino liczy nie tylko na młodego widza. Za chwilę ostatnie premiery I kwartału

– Pierwsze dwa miesiące roku i pierwszego kwartału minęły w kinach zgodnie z przewidywaniami – ocenia Tomasz Jagiełło, prezes sieci kin Helios. – Dzięki takim filmom jak kolejna część „Piep*zyć Mickiewicza” i „Wichrowe Wzgórza” świetnie poszedł luty, ale w sumie frekwencja jest na razie podobna do tej z analogicznego okresu 2025 r. – dodał.

Według danych Boxoffice.pl, listę Top 10 najpopularniejszych produkcji otwierał „Avatar: Ogień i Popiół” (0,97 mln sprzedanych biletów w tym roku, a w sumie już prawie 2,24 mln), „Zwierzogród 2” (0,85 mln przez pierwsze dwa miesiące tego roku, a ogółem ponad 3 mln) oraz „Piep*zyć Mickiewicza 3” (0,67 mln biletów). Dane te nie obejmują filmów UIP, a ten dystrybutor wprowadził w trwającym kwartale na ekrany takie filmy jak „Hamnet” czy „90 minut do wolności”.

Reklama
Reklama

Wśród tytułów, które wejdą w tym kwartale jeszcze na ekrany i będą miały wpływ na wynik tego okresu są wymieniane trzy produkcje zagraniczne i dwie krajowe. To „Hopnięci” (animowany), „Panna Młoda” (oba mają premierę w najbliższy piątek) i „Projekt Hail Mary” (UIP, 20 marca), a także polskie: „Król dopalaczy” (premiera 13 marca) i „Dobry chłopiec” (koprodukcja polsko-brytyjska, reż. Jan Komasa; start 6 marca).

Czytaj więcej

Cztery polskie produkcje filmowe w czołówce

Szef Heliosa: wydarzenia specjalne to już 20 proc. naszej frekwencji

Według szacunków Heliosa dostęp do których uzyskaliśmy, w ciągu dwóch miesięcy tego roku kina w kraju mogły sprzedać 8,6 mln biletów, czyli o około 300 tys. (3 proc.) mniej niż rok wcześniej. Szacunki te obejmują zarówno dane Boxoffice, jak i frekwencję na seansach specjalnych, których kina organizują coraz więcej.

Szef Heliosa wskazuje, że wydarzenia grupowe kreowane przez kina cieszą się nadzwyczajną popularnością. – Chodzi nie tylko o pokazy dla szkół, ale także m.in. odbywające się na całym świecie w jednym czasie wznowienia znanych produkcji, jak ostatnio „Kill Bill” – mówi Tomasz Jagiełło. – Bilety na pokazy inne niż te, na które bilety każdy może kupić w kasie stanowią już 20 proc. naszej sprzedaży – mówi szef Heliosa.

A co dalej? – Repertuar na kolejne miesiące jest bardzo mocny i pozwala mieć nadzieję, że 2026 r. będzie rokiem wzrostu rynku. Moim zdaniem możemy liczyć na niewielkie kilka procent wzrostu jeśli chodzi o frekwencję. Natomiast przychodowo wzrost może sięgnąć do 5 proc. – ocenił Tomasz Jagiełło.

Prognoza: ponad 52 mln widzów w 2026 r.  Ile wydamy na bilety? 

Jak pisaliśmy, w 2025 r. według wstępnych danych kina w naszym kraju sprzedały 50,9 mln biletów za 1,2 mld zł. Jeśli szef Heliosa ma rację, w tym roku będzie to odpowiednio: 52,5 mln oraz 1,25 mld zł.

Reklama
Reklama

Wzrost przychodów ze sprzedaży biletów jest szybszy niż wzrost frekwencji za sprawą wzrostu cen wejściówek. Według naszych obliczeń, w tym roku średnio kosztują o 10 proc. więcej niż na początku 2025 r. (24,8 zł vs. 22,6 zł).

Podobnego tempa wzrostu rynku co szef Heliosa spodziewa się dom maklerski BDM. – W naszym scenariuszu bazowym zakładamy, że frekwencja w kinach w 2026 r. będzie wyższa o 1-3 proc. proc. rok do roku. Poszczególne kwartały zapewne będą wykazywać różną dynamikę, co jest cechą charakterystyczną dla kształtowania widowni w kinach – komentuje Maciej Bobrowski, szef analityków w BDM. – Liczymy na lepszą widownię na tytułach zagranicznych, jak i polskich – dodaje.

Czytaj więcej

Spółki Agory zwolnią do 166 osób

Ubywa kin. „Niewielka korekta”, ale i o ożywieniu nie może być mowy

Jak pisaliśmy na początku roku, zamknięcie trzech kin ogłosiło w tym roku Multikino. Helios zamierza zamknąć kino w Gdańsku. W Warszawie – w ramach większego projektu deweloperskiego – rozebrane zostanie z czasem kino Cinema City w dzielnicy Bemowo.

Zdaniem Bobrowskiego, wygaszanie galerii handlowych wraz ze znajdującymi się w nich kinami będzie coraz bardziej zauważalne na przestrzeni kolejnych lat. – Dodatkowo, operatorzy kin wraz z wygasaniem długoterminowych umów najmu pewnie będą zastanawiać się nad zasadnością kontynuacji biznesu w najsłabszych lokalizacjach – uważa Bobrowski.

Zdaniem Jagiełły to, że w Polsce zamknięto w tzw. międzyczasie kilka kin nie będzie miało wpływu na ogólną frekwencję. – Mamy do czynienia z niewielką korektą. To były zwykle kina słabo sobie radzące. Po ich zamknięciu widownia przeniesie się do istniejących obiektów – uważa Tomasz Jagiełło.

Reklama
Reklama

Prezes Heliosa wskazuje też, że jeden z deweloperów zdecydował, że zbuduje kino i taki obiekt został otwarty w Zawierciu. Uważa, że nie można mówić jednak o ożywieniu na rynku nowych kin.

Fuzja Paramount i WBD rodzi obawy i nadzieje

Zdaniem Macieja Bobrowskiego dobre wiadomości dla kin płyną ze Stanów Zjednoczonych w związku z planowaną fuzją Paramount Skydance i Warner Bros Discovery. Finalizacja transakcji została zapowiedziana na III kwartał, a jej skutki będą ważnym egzaminem dla Paramountu.

– W minionych miesiącach operatorzy kin i inwestorzy mogli obawiać się, że przejęcie przez Netfliksa aktywów Warner Bros spowoduje dalszą marginalizację branży kinowej na korzyść streamingu. Ostatnie informacje o tym, że Paramount Skydance będzie kupującym to w naszym odczuciu dobra wiadomość dla operatorów kin – komentuje Bobrowski.

– Ważnym sygnałem dla branży jest zapowiedź głównego akcjonariusza Paramount Skydance, iż bardzo wierzy on w monetyzację wysokobudżetowych produkcji w kinach. Wręcz padła sugestia, że dla niektórych produkcji będą próby wydłużenia okienka na wyłączność dla kin. Ważna jest też deklaracja, że w skali roku nowy podmiot chce produkować wysokobudżetowe filmy w studiach Paramountu, jak i Warner Bros – dodaje analityk.

– Wykazywany przez nas optymizm widać też choćby po kursie jednego z głównych operatorów multipleksów w USA – Cinemark Holding (załamanie kursu po informacji, że Netflix zaczyna być faworytem w przejęciu Warner Bros i szybkie odbicie kursu w ostatnich dniach, gdy zwycięzcą w tej rywalizacji okazał się Paramount Skydance) – uważa Bobrowski.

Reklama
Reklama

Tomasz Jagiełło nie kryje, że wolałby, aby WBD nie było sprzedawane. – Jako szefa sieci kin interesuje mnie wystarczająca liczba dobrych produkcji kinowych z długim okienkiem na wyłączność, a zanosi się na to, że rynek studiów filmowych znowu się skurczy. W deklaracje, że tak nie będzie oraz że Paramount i Warner będą produkować po 15 filmów rocznie uwierzę, jak zobaczę – mówi szef Heliosa.

Jego zdaniem dużo mniejsze znaczenie niż dobry, odpowiednio promowany tytuł kinowy ma to, ile kosztuje abonament za dostęp do platformy streamingowej oraz ile takich platform jest.

Kino na świecie: chińskie produkcje na razie na topie

I kwartał to zwykle kwartał relatywnie martwy w kinach. Na świecie (dane Boxoffice Mojo) numerem jeden pod względem przychodów w tym roku jest jak na razie produkcja chińska „Pegasus 3” (369 mln USD), drugie miejsce zajmują „Wichrowe Wzgórza” (niecałe 192 mln USD, dystrybucja Warner Bros.), a trzecie „Blades of the Guardians” (też z Chin).

Długoterminowe prognozy dla polskiego rynku kinowego przygotowuje PwC. Zdaniem specjalistów z tej firmy do 2029 r. frekwencja w kinach w naszym kraju będzie powiększać się średnio co roku o 1,9 proc. W ostatniej edycji raportu „Global Entertainment and Media Outlook” przecenili oni przy tym tempo odbudowy sektora: zakładali, że kina sprzedadzą 52 mln biletów. Prognoza na rok 2026 mówiła zaś o 54 mln biletów.

Ważnym elementem biznesu kin są bary i sprzedaż przekąsek oraz wpływy z reklam. Te ostatnie, wg Publicis Groupe, wyniosły w 2025 r. 231 mln zł, o 7,7 proc. więcej niż w 2024 r.

Firmy
Apator widzi przestrzeń do wzrostu sprzedaży w 2026 r.
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Firmy
Spółki z GPW o Bliskim Wschodzie. Czy jest się czego bać?
Firmy
Eskalacja na Bliskim Wschodzie uderzyła w krajowego touroperatora
Materiał Promocyjny
Partnerstwo na rzecz życzliwości – wspólne działanie ponad branżami
Firmy
Tanieją firmy turystyczne, ale błyszczy Orlen i spółki wojskowe. Co dalej z GPW?
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online? Rozwijaj logistykę z Abonamentem dla firm na paczki
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama