Reklama

Pytania do... Wojciecha Dąbrowskiego, doradcy inwestycyjnego Domu Maklerskiego BZ WBK

Aktualizacja: 16.02.2017 02:34 Publikacja: 12.01.2013 05:00

Pytania do... Wojciecha Dąbrowskiego, doradcy inwestycyjnego Domu Maklerskiego BZ WBK

Foto: Archiwum

Co się takiego wydarzyło w ubiegłym roku, że rynek pierwotny na GPW zamarł?

Rok 2012 to okres słabnącej dynamiki inwestycji w gospodarce połączony ze wzrostem poziomu środków pieniężnych w przedsiębiorstwach. Niechęć do inwestycji w nowe przedsięwzięcia to wynik dużej niepewności co do sytuacji gospodarczej. Z kolei wysokie saldo środków pieniężnych na rachunkach spółek umożliwiało realizację programów inwestycyjnych bez sięgania po zewnętrzne źródła finansowania. Elementem bezpośrednio związanym z sytuacją na rynku kapitałowym były niskie przez cały w zasadzie 2012 rok wyceny giełdowe notowanych spółek, które nie zachęcały akcjonariuszy do rozwadniania posiadanych udziałów. Skłaniały one raczej?do przejmowania notowanych podmiotów, z czym mieliśmy w ubiegłym roku do czynienia.

Jaki będzie 2013 rok dla rynku pierwotnego?

Bieżący rok powinien przynieść ożywienie na rynku IPO, jednak ze względu na czas procedur przygotowawczych nastąpi to raczej w drugiej połowie roku. Główną przesłanką zachęcającą podmioty do sięgnięcia po pieniądze z rynku kapitałowego będą coraz atrakcyjniejsze dla obecnych akcjonariuszy wyceny rynkowe, rosnąca akceptacja ryzyka inwestycyjnego skłaniająca do podejmowania coraz śmielszych projektów inwestycyjnych oraz rosnący popyt na nowe emisje najpierw ze strony inwestorów instytucjonalnych, a w dalszej kolejności również i indywidualnych. Spodziewane polepszenie perspektyw rozwoju gospodarczego w drugim półroczu również będzie pozytywnie wpływać zarówno na podaż, jak i popyt na nowe emisje akcji.

W jaki sposób spółki mogą przyciągnąć inwestorów w ramach IPO?

Reklama
Reklama

Najważniejszym kryterium oceny oferty zawsze pozostanie cena, i to ona decydować będzie przez najbliższe kwartały o powodzeniu bądź niepowodzeniu ofert pierwotnych. Inwestorzy lubią spółki z tzw. story, czyli jasnym i wyraźnym czynnikiem mającym doprowadzić do wyraźnego wzrostu wartości wewnętrznej emitenta po jego debiucie. Oczywiście takie czynniki jak przejrzystość oferty i samej spółki oraz jej wiarygodność zawsze będą brane pod uwagę. Istotnym elementem jest również jasne kreślenie wiarygodnego sposobu wykorzystania środków z emisji, czyli celu pozyskania środków z rynku pierwotnego. Inwestorzy wolą uczestniczyć w emisjach mających sfinansować przemyślany i ciekawy program inwestycyjny niż zasilać kapitał obrotowy czy ratować spółki przed utratą płynności.

Firmy
Kruk rozczarował wstępnymi wynikami. Akcje wyraźnie w dół
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Firmy
Stalexport bez strategii. Nie ma zgody akcjonariuszy
Firmy
Giełda zapala czerwone światło aż 40 spółkom. To recydywiści
Firmy
Arctic Paper nie zachwycił wynikami. Odpuszcza dywidendę
Firmy
Zarząd Seleny FM zapowiada kolejne przejęcia
Firmy
Trudne otoczenie zbliża Grenevię do opuszczenia giełdy
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama