Obligacje trafią do obrotu na rynku Catalyst, gdzie notowane są już dwie transze papierów dłużnych Warimpeksu o łącznej wartości nominalnej 52 mln zł.

Franz Jurkowitsch, prezes dewelopera i operatora hoteli, informuje w rozmowie z „Parkietem", że spółka chce wyemitować papiery dłużne o łącznej wartości nominalnej około 60 mln zł i że budowa księgi popytu ruszyła we wtorek i potrwa do czwartku. Pozyskane z emisji środki zostaną wykorzystane na refinansowanie zobowiązań krótkoterminowych i finansowanie nowych projektów.

Jurkowitsch zdradza, że spółka przygotowuje się do wykończenia znajdującego się w stanie surowym biurowca Zeppelin w Sankt Petersburgu.   Firma myśli też o realizacji budynku biurowego poza Warszawą oraz o rozbudowie inwestycji w Berlinie o centrum konferencyjne i powierzchnie handlowe. Szuka ponadto gruntu pod hotel w Warszawie.

60 mln zł warta może być planowana przez Warimpex emisja obligacji

Warimpex, który w tym roku zbył praski hotel Palace, prowadzi rozmowy dotyczące  sprzedaży kolejnych obiektów. – Jesteśmy w końcowej fazie negocjacji dotyczących biurowca Le Palais w Warszawie.  Liczymy, że zakończymy je w najbliższych dniach.  Do końca października chcielibyśmy sprzedać zaś hotel Le Palais w Pradze – mówi Jurkowitsch.  – Z dużym funduszem prowadzimy ponadto rozmowy dotyczące sprzedaży dwóch wież wchodzących w skład naszego projektu biurowego w Sankt Petersburgu. Umowę w tej sprawie chcielibyśmy podpisać przed końcem roku – dodaje.

Jurkowitsch nie chce szacować, jakie wyniki osiągnie grupa w 2013 r., gdyż dużo będzie zależeć od sprzedaży aktywów.  – Jeśli  sfinalizujemy transakcje w Warszawie i Pradze oraz podpiszemy umowę dotyczącą projektu rosyjskiego, to  rezultaty będą lepsze od osiągniętych w 2012 r. – mówi tylko. W minionym roku grupa miała 73,6 mln euro obrotów i 7,6 mln euro zysku netto przypisanego akcjonariuszom jednostki dominującej.

Od finalizacji wspomnianych transakcji Warimpex uzależnia też wypłatę dywidendy. Po raz ostatni spółka podzieliła się zyskiem w 2008 r. Do akcjonariuszy trafiło wówczas 9 mln euro, czyli po 0,25 euro na papier.