– W minionym miesiącu mieliśmy jednak rozliczenie wezwań na Pelion i Uniwheels, w wyniku których OFE mogły otrzymać nawet do 900 mln zł. Nie wliczając wezwań fundusze mogły kupić na GPW akcje o wartości ok. 200 mln zł – zastrzega Maciej Marcinowski, analityk Trigona.
Jakby nie liczyć, OFE w tym roku kupiły na GPW mniej akcji niż fundusze inwestycyjne – za ok. 100 mln zł netto wobec ok. 700 mln zł netto. – Czasy, kiedy OFE miały 11–12 mld zł napływów netto rocznie, bezpowrotnie minęły. Nic dziwnego, że to fundusze inwestycyjne stopniowo przejmują rolę największego inwestora instytucjonalnego na warszawskiej giełdzie – nie ukrywa Adam Gola, prezes Pocztylion Arka PTE.