Sprawozdania finansowe za trwający rok obrotowy emitenci będą musieli sporządzić według Jednolitego Europejskiego Formatu Elektronicznego (ang. European Single Electronic Format, ESEF). Będzie to duża zmiana dla wszystkich uczestników rynku. W dniach 15–29 października odbyły się testy raportowania, organizowane przez Komisję Nadzoru Finansowego.

– Przeprowadzone testy pokazują, że przejście na nowy format raportowania nie jest dla emitentów łatwe. Mieliśmy jednak przypadki spółek, których paczki raportów z powodzeniem przeszły walidację w trakcie testów – informuje Magdalena Wysocka, zastępca dyrektora departamentu spółek publicznych Urzędu KNF.

Co do poprawy

Z jakimi najczęstszymi błędami zetknęła się Komisja?

– Wskazałabym przede wszystkim trzy kwestie. Po pierwsze, zdarzały się sytuacje przekazywania informacji na niewłaściwym formularzu ESPI. Ponadto, niektórzy emitenci używali w nazwach znaków diakrytycznych. Były również problemy nie wynikające wprost z regulacji dotyczących ESEF, ale raczej o charakterze technicznym, związane na przykład ze specyfikacją XBRL – wymienia Wysocka. Dodaje, że na razie KNF nie przewiduje ponownego udostępniania środowiska testowego. – Będziemy jednak analizować sytuację i jeśli coś się w tym zakresie zmieni, oczywiście poinformujemy o tym rynek – dodaje.

KNF zapowiada, że 17 listopada organizuje webinarium Cedur dotyczące ESEF.

– Zachęcamy do wzięcia w nim udziału. Wiemy już teraz, że jest bardzo duże zainteresowanie. Przed seminarium można zadawać pytania, na które postaramy się odpowiedzieć w trakcie jego trwania – deklaruje Wysocka.

Zmiany pod lupą

Przedstawiciele rynku zgodnie twierdzą, że przejście na ESEF nie jest dla spółek sprawą łatwą, ale w dłuższej perspektywie nowy format raportowania powinien wyjść wszystkim na dobre. Łatwy dostęp do informacji i możliwość ich zestawiania oraz porównywania pozwoli odbiorcom sprawozdań na szybsze podejmowanie racjonalnych decyzji. Dotychczas podstawowe dane finansowe każdego emitenta ktoś musiał „wklepać" ręcznie do bazy danych w celu ich przetworzenia, a następnie je aktualizować. Dane te były nierzadko trudne do porównania. Po wejściu w życie ESEF to się zmieni. Powinno być łatwiej identyfikować trendy, wyłapywać nietypowe odchylenia i oceniać kondycję finansową emitentów. Ponadto gotowe pliki analityczne w arkuszach kalkulacyjnych będą mogły być automatycznie aktualizowane po pobraniu danych z kolejnego raportu rocznego.

Na rynku nie brak obaw dotyczących trudności z otwieraniem i przeglądaniem sprawozdań w nowym formacie.

– Nie będzie trzeba instalować żadnych dodatkowych programów. Zastosowanie iXBRL w raportach XHTML sprawia, że ten sam raport może być bez trudności odczytany zarówno przez człowieka w dowolnej przeglądarce internetowej, jak i elektronicznie przez programy gromadzące i przetwarzające dane – wyjaśnia Wysocka.

Uporania się z przejściem na ESEF nie ułatwia trwająca pandemia. Na forum UE toczy się obecnie dyskusja nad przyznaniem państwom członkowskim możliwości rocznego przesunięcia terminu obowiązku raportowania zgodnie z ESEF. Propozycję tę popiera m.in. GPW. Jednocześnie uważa, że emitenci, którzy będą gotowi do raportowania na czas, powinni mieć możliwość skorzystania z tej opcji.

Przejście na ESEF i kwestia testów budzi duże emocje. Zanim testy ruszyły, przedstawiciele rynku zgłaszali swoje wątpliwości dotyczące tego, że okres trwania testów był za krótki i że zakwalifikowały się do nich nieliczne grupy firm. Komisja ripostuje, że informacja o ESEF i testach była dostępna na rynku od dłuższego czasu.