Dana Day, CFA Institute: Komputery nie zabiorą finansistom pracy

Pod wpływem rozwoju sztucznej inteligencji zmieni się charakter pracy w sektorze finansowym, ale miejsc pracy raczej nie ubędzie – ocenia Dana Day, dyrektor zarządzająca CFA Institute w Europie, na Bliskim Wschodzie i w Afryce.

Publikacja: 01.02.2023 18:07

Dana Day, CFA Institute: Komputery nie zabiorą finansistom pracy

Foto: parkiet.com

W 2022 r. niewiele ponad 140 tys. osób przystąpiło do egzaminów na CFA. Na pierwszy rzut oka to dość rozczarowujący wynik. To, że liczba kandydatów zmalała w stosunku do poprzedniego roku, nie jest zaskoczeniem, bo wtedy do egzaminów przystąpiło sporo osób, które nie mogły tego zrobić w pandemicznym 2020 r. Ale wcześniej przez kilka lat z rzędu kandydatów było co najmniej 200 tys. rocznie. Dlaczego w ub.r. zainteresowanie tytułem CFA było wyraźnie niższe?

Teraz akurat widzimy odbicie zainteresowania naszymi egzaminami. Po pandemii, która dała okazję do przemyśleń m.in. dotyczących kariery zawodowej, wiele osób postanowiło, że chce się na dłużej związać z branżą inwestycyjną. Jest sporo kandydatów, którzy rozpoczęli proces egzaminacyjny już przed pandemią, a teraz go kończą, oraz wielu nowych.

Patrząc w szerszej perspektywie, od czego to zainteresowanie zależy? Szczególnie ciekawi mnie to, czy znaczenie ma koniunktura na rynkach finansowych. Miniony rok przyniósł gwałtowną przecenę zarówno akcji, jak i obligacji. Czy to odpychało ludzi od kariery w finansach i tym samym zmniejszało popyt na tytuł CFA?

Najważniejszą rzeczą, jeśli chodzi o CFA, jest to, że nasz program wyposaża kandydatów w fundamentalną wiedzę i umiejętności w zakresie zarządzania aktywami. Niezależnie od tego, czym konkretnie będzie się zajmował posiadacz tego tytułu, te fundamenty się nie zmieniają. A rynek niedźwiedzia to czas, gdy ludzie wracają do książek, chcą się podszkolić, żeby poprawić swoją konkurencyjność na rynku i konkurencyjność swoich firm. Trudne czasy sprzyjają zainteresowaniu egzaminami CFA.

Państwa statystyki sugerują, że zdawalność egzaminów CFA maleje. W 2022 r., biorąc pod uwagę wyniki osób przystępujących do któregokolwiek z trzech egzaminów prowadzących do certyfikatu, zdawało tylko 40 proc. Przed 2020 r. ten odsetek oscylował wokół 45 proc., a w latach 80. XX w. przekraczał nawet 70 proc. Egzaminy stały się trudniejsze? A może kandydaci są gorzej przygotowani, m.in. dlatego, że coraz więcej z nich pochodzi z krajów, gdzie sektor finansowy nie jest tak rozwinięty jak w USA i zachodniej Europie?

Oba te czynniki mają znaczenie. Zacznę jednak od tego, że zdawalność egzaminów CFA zaczęła się już poprawiać. Jednym z powodów jest to, że ludzie nie doszacowują tego, jak dużo trzeba się uczyć, aby zdać. To nie jest egzamin, do którego można się przygotować w tydzień. Ale prawdą jest też, że mamy coraz więcej kandydatów z rynków wschodzących.

Czy CFA Institute dąży do tego, żeby liczba posiadaczy tytułu CFA była możliwie duża? Z jednej strony, aby posługiwać się tym tytułem, nie wystarczy zdać egzaminy, trzeba też opłacać coroczną składkę. Byłoby zrozumiałe, gdyby zależało państwu na ekspansji klubu, ale być może wartość CFA wynika z tego, że ten klub jest dość elitarny.

Często jestem o to pytana. Naszą misją jest to, aby branża inwestycyjna była siłą zmieniającą świat na lepsze. Jeśli założymy, że pieniądz napędza obroty świata, to ważne jest, żeby tym pieniądzem zarządzali ludzie dobrze przygotowani, doświadczeni i postępujący etycznie. Nasz program ma wyposażyć finansistów w takie właśnie cechy. Jeśli tak, to im więcej osób go ukończy, tym nasza misja będzie lepiej wypełniana.

Jak ten program zmieniał się na przestrzeni lat? Pamiętam, jak po kryzysie z 2008 r. autorzy podręczników ekonomii musieli pisać je na nowo, bo okazało się, że w starszych wydaniach zwykle brakowało sektora finansowego jako jednej z sił kształtujących cykl koniunkturalny. Sam sektor też się jednak szybko zmienia. Jak to wpływa na zakres wiedzy, którą musi posiąść kandydat do CFA?

Każdego roku organizujemy serię spotkań z profesjonalistami z sektora finansowego z całego świata. Ci eksperci przeglądają nasz program fragment po fragmencie, sprawdzając jego aktualność. Od 75 lat stale go aktualizujemy. Bardzo zauważalną zmianą z ostatnich lat jest to, że dodaliśmy do programu treści związane z ESG (szeroko rozumiana odpowiedzialność społeczna i środowiskowa biznesu). Zrozumienie tego, jak kwestie ESG wpływają na proces inwestycyjny, jest dzisiaj kluczowe dla każdego finansisty, niezależnie od tego, jakie jest jego osobiste zdanie na temat tego trendu.

Innym trendem, który może przekształcić świat finansów, jest sztuczna inteligencja. Słynne badanie pokazywało, że małpa z zasłoniętymi oczami może lepiej wybierać akcje do portfela niż wykwalifikowany analityk. Wydaje się, że AI może pokonać nawet małpę. Czeka nas spadek liczby miejsc pracy w finansach?

Spodziewam się, że szeroko rozumiana automatyzacja będzie miała w świecie finansów takie same konsekwencje jak gdzie indziej. Odbierze ludziom niektóre zajęcia, ale za to pozwoli im skoncentrować się na czymś innym. Sądzę, że charakter pracy w finansach będzie się zmieniał, ale nie mam przekonania, że zatrudnienie ogółem będzie malało. Może będzie mniej miejsc pracy w zarządzaniu aktywami, ale więcej np. w branży fintech.

Finanse
Drastyczny spadek udziału kredytów w gospodarce
Materiał Promocyjny
Transakcje M&A - ryzyka, trendy, praktyka
Finanse
Przegląd kadry na GPW. Szykują się kolejne zmiany w zarządzie?
Finanse
Czy giełdowe byki stać na wyprowadzenie kolejnego ciosu?
Finanse
Stanisław Kluza, ekonomista SGH: Państwo jest zamożne zamożnością obywateli
Finanse
Sławomir Panasiuk oficjalnie wiceprezesem GPW
Finanse
MF sprzedało na przetargu zamiany obligacje za 7,2 mld zł