Reklama

Branża czeka na liberalizację wiatru. Ta możliwa jest w tym roku

Polski przemysł może zarobić miliardy złotych na lądowej energetyce wiatrowej. Spółki zaś mogą szybciej odchodzić od węgla – warunkiem jest liberalizacja ustawy odległościowej – wynika z raportu PSEW i Instytutu Jagiellońskiego.
Branża czeka na liberalizację wiatru. Ta możliwa jest w tym roku

Foto: Adobestock

Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej oraz Instytut Jagielloński zaprezentowały raport „Diagnoza obecnej sytuacji i potencjału krajowego łańcucha dostaw dla lądowej energetyki wiatrowej w Polsce". Raport poświęcony jest łańcuchowi dostaw, a więc polskim dostawcom, którzy mogą zyskać na rozwoju branży. Portfel zamówień na produkty i usługi w łańcuchu dostaw lądowych farm wiatrowych może wynieść nawet do 80 mld zł do 2030 r. Warunkiem jest jednak odblokowanie ustawy odległościowej, która uniemożliwia budowę nowych farm wiatrowych. Obecny na prezentacji raportu wicedyrektor Departamentu Gospodarki Niskoemisyjnej w Ministerstwie Rozwoju i Technologii Andrzej Kaźmierski powiedział, że proces legislacyjny projektu nowelizacji ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych powinien zakończyć się w drugim kwartale 2022 r. Ustawa ma zliberalizować tzw. zasadę 10H, która mówi, że elektrownia wiatrowa nie może być zbudowana w odległości mniejszej niż 10-krotna wysokość turbiny wraz z uniesionymi łopatami od zabudowań mieszkalnych.

Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!

Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama