Mateusz Morawiecki jest niezadowolony ze sposobu zarządzania spółkami energetycznymi. Już odebrał Krzysztofowi Tchórzewskiemu nadzór nad sektorem paliwowym i od początku czerwca sam nadzoruje Orlen i Lotos.
– Pogłoski o odejściu ministra energii nie cichną od półtora miesiąca. Ich nasilenie może mieć związek z tym, że Tchórzewski ma otwarty front walki z kilkoma przeciwnikami, także w rządzie – twierdzi jeden z członków Rady Ministrów. Wymienia m.in. silną opozycję związaną z minister edukacji Anną Zalewską i popierającym ją środowiskiem przeciwników wiatraków. Ministrowi nie pomogła rekomendacja Narodowej Rady Rozwoju przy Andrzeju Dudzie, która niedawno zwróciła prezydentowi i premierowi uwagę na zagrożenia wynikające z rozregulowania „zielonego" sektora.