– Pracujemy nad rozwiązaniami wyprzedzającymi, dokonujemy rewizji naszych planów finansowych tak, aby ograniczyć wydatki do tych, które są niezbędne do funkcjonowania biznesu i dotrzymania harmonogramów inwestycyjnych, przy jednoczesnym wywiązywaniu się z zobowiązań, w tym utrzymania bezpiecznego poziomu zadłużenia wynikającego z umów bankowych – zapowiada Paweł Łapiński, wiceprezes Grupy Azoty ds. finansowych.
Na razie chemiczna grupa nie zaobserwowała istotnego wpływu pandemii koronawirusa na swoją działalność. Liczy się jednak z ryzykiem przejściowego spadku popytu na wiele jej produktów i spowolnieniem realizacji niektórych inwestycji.