Cena 10,5 zł to chyba sporo poniżej Waszych oczekiwań? Czyżby fundusze były sceptycznie nastawione do planów Centrum Klimy?

Cena emisyjna odpowiada stanowi rynku. Zainteresowanie funduszy było bardzo duże. W book buildingu zapisy złożyło kilkanaście TFI i OFE.

Czy podział transz pozostaje aktualny (70 proc. dla instytucjonalnych – red.), czy też dopuszczacie jakieś przesunięcia?

W związku z bardzo dużym zainteresowaniem instytucji transza dla inwestorów indywidualnych zostanie zredukowana do 10 proc. (0,3 mln akcji – red.). Czyli aż 90 proc. walorów serii C trafi do inwestorów instytucjonalnych.

Kiedy nowa emisja będzie wprowadzona do obrotu?

Nowa emisja będzie wprowadzona do obrotu na przełomie października i listopada.

Mam już akcje Centrum Klimy kupione po wyższej cenie na rynku. I co teraz mam zrobić w kontekście nowej emisji?

Radziłbym zaczekać na efekty planu inwestycyjnego realizowanego przez spółkę. W perspektywie roku powinny one przynieść wymierny wzrost mocy, co, jestem przekonany, przełoży się na kapitalizację spółki i kurs giełdowy.

Na co, w skrócie, potrzebujecie pieniędzy od akcjonariuszy?

Najważniejszym celem jest budowa centrum produkcyjno —logistycznego w Wieruchowie pod Warszawą. Są to inwestycje głównie w potencjał produkcyjny (m. in. firma wytwarza przewody wentylacyjne i tłumiki akustyczne – red.) i docelowo mają zwiększyć moce czterokrotnie.

Dlaczego budowa hali w Wieruchowie jest taka ważna?

Moce produkcyjne są wykorzystane praktycznie w 100 proc. Bez budowy centrum produkcyjno-logistycznego nie ma możliwości rozwoju firmy i pozyskiwania nowych rynków zbytu. Dodatkowo inwestycja przyniesie wymierne oszczędności w działalności logistycznej i produkcyjnej, wpływając na osiągany poziom marży.

Kiedy ruszy budowa hali?

Inwestycja jest w pełni przygotowana. Posiadamy pozwolenie na budowę i jesteśmy w końcowym etapie wyboru wykonawcy. Zakładamy, że umowa z wykonawcą zostanie podpisana w ciągu 1,5 miesiąca, a budowa ruszy maksimum na początku stycznia 2010 roku.

Czego można oczekiwać po wynikach za III kwartał?

Rezultaty są dobre i zgodne z zaprezentowaną prognozą (zakłada wypracowanie 7 mln zł zysku netto w tym roku i 8,6 mln zł w 2010 r. – red.).Spółka podała prognozy finansowe na ten i przyszły rok. Wykonacie je?W tej chwili nic nie wskazuje na to, aby realizacja prognoz była w jakimś stopniu zagrożona.

Czy firma ma jakieś toksyczne opcje walutowe?

Nie, nie mamy żadnych opcji walutowych. Wpływy w euro pokrywają zakupy w tej walucie, natomiast ekspozycja na dolarze jest kompensowana bardzo dużymi stanami magazynu, które pozwalają na dostosowanie cen sprzedaży w przypadku wahań kursów dolar/złoty.

Jakie perspektywy ma rynek, na którym działacie?

Rynek, na którym działamy, rozwija się dużo szybciej niż budowlany. Polska w porównaniu z krajami Europy Zachodniej ma jeszcze bardzo długą drogę rozwoju, dlatego też spółka w dużym stopniu poświęca uwagę sprzedaży eksportowej. Produkty firmy postrzegane są za granicą jako bardzo atrakcyjne pod względem jakościowym i cenowym. Eksport w tej chwili stanowi 23 proc. przychodów spółki. Mogę się pochwalić jego bardzo dynamicznym wzrostem, który w tym roku przekroczył ponad 50 proc.

Ile wynoszą marże na sprzedaży zagranicznej w porównaniu z tymi uzyskiwanymi w Polsce?

Marże na sprzedaży zagranicznej są 3–4-krotnie wyższe od tych uzyskiwanych w Polsce.

Jaka jest Wasza strategia na trzy najbliższe lata?

Strategia została opisana w prospekcie. Zakłada przede wszystkim wzrost mocy spółki, zwiększenie udziału produkcji własnej w przychodach z tego tytułu do około 40 proc. Z drugiej strony strategia inwestycyjna zakłada szerokie otwarcie w kierunku rynków eksportowych i podwojenie ich udziału do poziomu 40–45 proc. rocznej sprzedaży.