Nasdaq 100 wzrósł o ponad 2 proc. w ciągu dnia, aby ustanowić rekordowy poziom, a następnie odwrócił się, by zamknąć o ponad 1 proc. niżej.
Nasdaq 100 wzrósł o ponad 2 proc. w ciągu dnia, aby ustanowić rekordowy poziom, a następnie odwrócił się, by zamknąć o ponad 1 proc. niżej.
Do tej pory stało się to dwa razy. W poniedziałek był drugi. Pierwszy był 7 marca 2000 roku. Jedyną różnicą jest to, że technologia jest liderem w czasach koronawirusa - nie ma mowy, aby większość tych spółek staniała o 50 proc. Technologia cieszy się rekordowym popytem. Jednak wykres futures na indeks największych spółek rynku technologicznego nie sygnalizuje chęci do poważnego odbicia.
Indeks zakończył dzień 2,16 proc. pod kreską, na poziomie 10 602,21 pkt. W ciągu sesji doszedł tymczasem do rekordowego poziomu 11 064,57 pkt.
Jak podkreśla David Madden, analityk CMC Markets, na rynkach pojawił się optymizm, ponieważ FDA wskazała kilka leków, które mogą być potencjalnymi szczepionkami przeciwko Covid-19. - Pfizer i BioNTech pracują nad czterema lekami, które, jak mają nadzieję, okażą się skuteczne. FDA skierowała dwa z nich na szybką ścieżkę do zatwierdzenia. Pod koniec ubiegłego tygodnia firma BioNTech powiedziała, że może otrzymać zgodę już w Boże Narodzenie, ale w świetle wczorajszych wiadomości może się to wydarzyć nawet wcześniej - tłumaczył Madden.
Zauważa, że giełdy amerykańskie zanotowały pozytywny start na bazie tych wiadomości. - Informacje z FDA były kontynuacją dobrych newsów z piątku, kiedy podano, że Remdesivir, lek przeciwwirusowy produkowany przez Gilead Sciences, może zmniejszyć śmiertelność u osób z koronawirusem o 62 proc. W ciągu ostatnich kilku sesji handlowych wydawało się, że branża farmaceutyczna jest gotowa podjąć walkę z wirusem - przypomina.
Bycza passa nie trwała jednak długo, ponieważ indeks skoncentrowany na sektorze technologicznym zakończył ponad 2 proc. na minusie. S&P 500 spadł o prawie 1 proc. Firmy takie jakie Apple, Amazon, Netflix, Facebook, Google i Alphabet osiągnęły początkowo zyski, jednak zakończyły na niższym poziomie. Sezon publikacji wyników w USA rozpocznie się we wtorek, gdy poznamy najnowsze kwartalne dane JPMorgan, Wells Fargo i Citigroup.
Mimo sprzyjającej koniunktury notowania części spółek podążały na warszawskim parkiecie w przeciwnym kierunku niż rynek, przynosząc większe lub mniejsze straty posiadaczom ich akcji.
Paryski indeks giełdowy CAC 40 jest wyraźnie osłabiony, a rentowność francuskich obligacji dziesięcioletnich prawie zrównała się z dochodowością takich samych papierów włoskich. Minister finansów straszy wizją interwencji Międzynarodowego Funduszu Walutowego.
Spółki handlowe stanowią coraz mocniejszą grupę na GPW. To m.in. CCC, Dino, Eurocash, LPP, Pepco i Żabka. Ta ostatnia działa w perspektywicznym segmencie rynku i mile zaskakuje wynikami. Ale w kursie akcji tego nie widać.
Inwestorzy stracili w ostatnich tygodniach 3,7 mld USD na akcjach siedmiu chińskich spółek notowanych na nowojorskiej giełdzie Nasdaq. Ich akcje najpierw mocno rosły i były ostro promowane w mediach społecznościowych, a później ich kursy gwałtownie się załamywały.
Indeks Shanghai Composite jest najwyżej od 10 lat. Zwyżki są w dużym stopniu napędzane przez krajowych inwestorów detalicznych, którzy dysponują dużymi oszczędnościami i szukają miejsc lokowania pieniędzy.
Wzrost PKB Rosji zwolnił w II kwartale do 1,1 proc. rok do roku, po tym jak w pierwszym sięgnął 1,4 proc. W takim samym okresie zeszłego roku wynosił 4,3 proc. Przez większą część 2023 i 2024 r. gospodarka rosyjska osiągała wysokie tempo wzrostu, co było głównie skutkiem boomu w przemyśle zbrojeniowym i związanych z nim branżach.