REKLAMA
REKLAMA

Waluty

Dolar podbija w górę

Kluczowe informacje z rynków:

Marek Rogalski, główny analityk walutowy, DM BOŚ

Foto: DM BOŚ

CHINY: Według spekulacji dziennika Global Times rząd przygotowuje pakiet istotnych działań mających na celu ograniczyć negatywny wpływ wojen handlowych dla biznesu. Tymczasem South China Morning Post ponownie plotkuje o chęci Chin na zwiększenie zakupów produktów rolnych od USA w zamian za opóźnienie podwyżek kolejnych stawek celnych przez Waszyngton. Z kolei władze w Pekinie ogłosiły listę amerykańskich produktów wyłączonych spod chińskich ceł, chociaż dodały, że będzie ona jeszcze modyfikowana. 

EUROSTREFA / WŁOCHY: Prasa doniosła, że nowy włoski rząd (koalicja Ruchu 5 Gwiazd i Partii Demokratycznej) planuje zwiększenie przyszłorocznego deficytu do 2,3 proc. PKB. Premier Giuseppe Conte dał do zrozumienia, że unijny pakt stabilności powinien być zreformowany, aby dopuszczać możliwość zwiększenia inwestycji w celu wsparcia gospodarki. 

EUROSTREFA/ EBC: Wczoraj pojawiły się spekulacje, jakoby Europejski Bank Centralny nie był gotowy na restart QE i uzależnia dalsze decyzje od rozwoju sytuacji makro (agencja MNI). 

EUROSTREFA / NIEMCY: Instytut IFW obniżył perspektywę wzrostu PKB w tym roku do 0,4 proc. z 0,6 proc., oraz 1,0 proc. z 1,6 proc. w przyszłym. 

WIELKA BRYTANIA/ BREXIT: Prasa doniosła, jakoby premier Boris Johnson miał powtórzyć na spotkaniu rządu, że jego celem nie jest składanie wniosku do UE o wydłużenie Brexitu, a jego strategia wobec UE pozostaje niezmieniona.  USA: Donald Trump zwolnił wczoraj wieczorem doradcę ds. bezpieczeństwa narodowego, uznawanego za „jastrzębia" Johna Boltona. 

JAPONIA / BOJ: Spekuluje się o tym, że Bank Japonii mógłby poluzować politykę podczas posiedzenia w przyszłym tygodniu w kontekście działań podejmowanych przez EBC i FED.

Opinia: Dolar powraca do łask, na co zwracałem uwagę już wczoraj rano – stopa zwrotu ze zdecydowaną większością walut jest dla par z USD dzisiaj dodatnia. To oczywiście poprawia układy techniczne – jak chociażby na koszyku BOSSA USD, co prezentuję poniżej. Mocniejszy dolar to jednak efekt pewnego „pogubienia" się rynku w obecnej sytuacji, która staje się coraz bardziej pogmatwana. Z jednej strony mamy kolejne pozytywne newsy w temacie amerykańsko-chińskim (wczoraj zapowiedzi rzeczowych rozmów już w przyszłym tygodniu, spekulacje o możliwym spotkaniu prezydentów w połowie listopada, a dzisiaj plotki o przygotowywanym istotnym pakiecie wsparcia gospodarki przez chińskie władze). Tyle, że w pewnym sensie to się ze sobą rozmija – Chińczycy z jednej strony wyrażają gotowość do rozmów, ale i jednocześnie mocno naciskają na Amerykanów, aby ci opóźnili wdrażanie kolejnych podwyżek stawek celnych, a z drugiej podjęli już szereg działań i planują następne, które mają na celu dać jak największą poduszkę amortyzacyjną gospodarce, która będzie cierpieć przez wojny handlowe. Coś to Państwu przypomina? Wczoraj pisałem o tym, że w temacie amerykańsko-chińskim czasami warto spojrzeć na pewne sprawy z dystansu, gdyż zapowiada się raczej długi i stopniowo wyniszczający obie strony konflikt, przeplatany próbą „wywoływania pozytywnego wrażenia" na zasadzie strategii kija i marchewki, którą lubi stosować Donald Trump...

Poza Chinami rynki zdają się pozycjonować pod jutrzejsze posiedzenie Europejskiego Bank Centralnego i widać już pewną schizofrenię w tej kwestii. Otóż od dłuższego czasu inwestorzy spodziewają się „znaczącego poluzowania" ze strony decydentów, jako odpowiedź na pogarszające się perspektywy europejskiej gospodarki. To zostało już kilkanaście dni temu podważone, po tym jak pojawiły się wypowiedzi przedstawicieli EBC z Niemiec, Francji, Holandii, czy też Estonii, podważających zasadność szybkiego restartu programu skupu aktywów (QE). W efekcie zaczęło pojawiać się przeświadczenie, że EBC nie spełni w czwartek oczekiwań rynku, co może skutkować wyraźniejszym odbiciem notowań rynku. W tym kontekście bardzo ciekawa była wczorajsza reakcja na spekulacje agencji MNI potwierdzające, że EBC może nie być gotowy na restart QE – na parze EURUSD widać ogromną trudność ze złamaniem oporu przy 1,1060-65 i w efekcie rynek odpada dzisiaj w dół. Pytanie, które warto sobie zadać brzmi – skoro tak, to kto kupi euro znacząco wyżej podczas czwartkowego posiedzenia? Automaty? Skoro tak, to podbicie może być krótkotrwałe. Wczoraj zwracałem uwagę na znaczenie oporu przy 1,11 (m.in. linia spadkowa trendu), oraz to, że podczas konferencji prasowej Mario Draghi może wypaść dość „gołębio" przygotowując grunt do szeregu działań, które podejmie już jego następczyni – Christine Lagarde. Czy w tym razie wymowa przekazu z EBC będzie ostatecznie „jastrzębia", czy też „gołębia", nawet jeżeli nie zapadnie jeszcze decyzja o wznowieniu QE?

Wykres tygodniowy BOSSA USD

Foto: DM BOŚ

Na dziennym układzie EURUSD widać, że opór przy 1,1060-65 ma coraz większe znaczenie. Uwagę zwraca pogorszenie się technicznego ujęcia na dziennym oscylatorze RSI9. Konkluzja? Nie można zupełnie odrzucić scenariusza podejścia do 1,11 jutro, ale ruch ten może być krótkoterminowy, gdyż w dłuższym terminie nadal dominuje trend spadkowy.

Wykres dzienny EURUSD

Foto: DM BOŚ

Sporządził: Marek Rogalski – główny analityk walutowy DM BOŚ

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA