Technologie

Prezes Movie Games: w planach dziesięć premier rocznie i dywidenda

#PROSTOzPARKIETU. Movie Games: rekordowe wyniki, przeprowadzka na gpw i prace nad 30 grami

Gościem Dariusza Wieczorka w środowym programie Parkiet TV był Mateusz Wcześniak, prezes i znaczący akcjonariusz Movie Games.

Foto: parkiet.com

Movie Games zamierza przenieść notowania z NewConnect na GPW. Rada nadzorcza zaaprobowała już ten pomysł. Kiedy może dojść do przeprowadzki i czy przy okazji planujecie podwyższyć kapitał?

Emisji akcji nie planujemy, bo nie jest nam niepotrzebna. Nowe gry są finansowane ze środków, które wypracowujemy.

Jeśli chodzi o przeniesienie na GPW, to jest to standardowy okres, zależy przede wszystkim od zewnętrznych instytucji, a nie tylko od nas. Myślę, że I kwartał przyszłego roku jest terminem realnym, aczkolwiek nie jestem w stanie go zagwarantować.

Przy okazji informacji o planowanych przenosinach podkreśliliście, że wzrosło zainteresowanie waszą spółką ze strony inwestorów zagranicznych. O jakich inwestorach mowa?

Przede wszystkim o inwestorach indywidualnych i instytucjonalnych zagranicznych. Obserwujemy potężne zainteresowanie możliwością zainwestowania czy to w Movie Games, czy w nasze spółki córki. To było jednym z argumentów, skłaniających nas do przeniesienia notowań na główny parkiet. Z perspektywy tego typu podmiotów bardzo istotne jest notowanie właśnie tam, a nie na NewConnect.

Movie Games, tak jak większość spółek, odczuło tąpnięcie na giełdach w pierwszej połowie marca, ale od tego czasu notowania waszego studia dynamicznie rosną, bijąc kolejne rekordy. W połowie marca były na poziomie 17–18 zł, a teraz sięgają 130 zł. Duży wpływ na ten wzrost miał sukces gry „Drug Dealer Simulator" i rekordowe wyniki za II kwartał. Jak teraz ten tytuł się sprzedaje i czy spodziewaliście się takiego sukcesu?

Już przed premierą mieliśmy pewność, że gra się spłaci i będzie zarabiała. Natomiast ja bardzo wystrzegam się mocnych słów. Przed premierą komunikowałem, że wishlista jest wysoka, natomiast prawdziwy potencjał gry zweryfikował rynek. Obecnie sprzedaż jest na zadowalającym dla nas poziomie. Widzimy, że gra jako symulator, z bardzo dużą liczbą godzin rozgrywki, budzi zainteresowanie – niezależnie od tego, jak dużo czasu od premiery minęło.

Będziecie rozbudowywać tę grę?

Tak, to dla nas bardzo istotne. „DDS" jest otwarciem pewnego uniwersum. Chcemy dać graczom wszystko to, czego oczekują, co sugerowali. Przed nami cztery miesiące intensywnych update'ów. Będą powstawały gry w tym uniwersum – bazujące na podobnych emocjach, podobnym klimacie. Chcemy zachęcić obecnych graczy do tego, żeby potem sięgnęli po kolejne tytuły.

Jak dużo gier teraz powstaje w grupie?

Około 30. Na ten rok w planach mamy premierę m.in. „Lust from Beyond". To gra z bardzo wysoką wishlistą i optymalnym budżetem. Chcemy wprowadzić zasadę, że wydajemy tytuły, których wishlisty przekraczają 100 tys. zapisów.

Jak wyglądają wishlisty na najbliższe tytuły, czyli m.in. na wspomniane „Lust from Beyond" czy „Alaskan Truck Simulator"?

W obu tych grach przekraczają poziom 120 tys. zapisów.

„Alaskan Truck" też będzie mieć premierę w tym roku?

Celujemy na IV kwartał, przy czym zawsze powtarzamy, że premiery będą wtedy, gdy gry będą gotowe. Nie bałem się podjąć decyzji o przesunięciu „DDS" i to poskutkowało sukcesem.

Ile premier można się spodziewać w 2021 r.?

Generalnie chcielibyśmy przeprowadzać około dziesięciu premier. W 2021 r. będzie to o tyle prostsze, że stanowimy już grupę kilku spółek i każda z nich produkuje kilka gier. Będziemy w trakcie nieustannej premiery, która powinna wypadać raz na miesiąc czy półtora miesiąca.

Niedawno zaskoczyliście listem intencyjnym o współpracy z Robertem Lewandowskim. Będzie udziałowcem spółki, którą razem z wami założy. Jakie gry będzie ona produkować?

Skupimy się na sporcie, czyli na tym, czego pragną fani Roberta Lewandowskiego. Okres 90 minut rozgrywki, czyli meczu piłkarskiego, jest już obstawione przez największe tytuły, z którymi nie da się konkurować, i dlatego my skupimy się na pozostałym czasie – na okresie przygotowawczym do gry, na elementach związanych ze stadionami itp.

Czy ta spółka docelowo trafi na NewConnect, tak jak Road Studio, które niedawno zapowiedziało debiut?

Chcemy, żeby wszystkie nasze spółki finalnie były na NC, lub na rynku głównym.

Założyliście też spółkę ze znanymi polskimi raperami. Będzie szukać kolejnych znanych osób i zapraszać je do współpracy?

Spółki nie powstają w celu poszukiwania znanych osób, tylko pod konkretne uniwersa, które chcemy przy ich pomocy tworzyć. Obecnie liczba spółek zależnych Movie Games jest na poziomie, który uważam za satysfakcjonujący.

Czy Road Studio będzie pierwszą spółką zależną, która wejdzie na NC?

Pierwsze będzie DRAGO entertainment – powinno zadebiutować w 2020 r.

Niedawno Movie Games nawiązało współpracę z INC. Chcecie razem podbić rumuńskim rynek gier?

Chcemy zaoferować na tym rynku to, czego do tej pory tam nie było – czyli wsparcie finansowe jak i know-how.

Będziecie też zainteresowani inwestycjami kapitałowymi?

Chcemy stworzyć kilka studiów, powstaną z nich spółki, które będą notowane na rumuńskiej giełdzie.

II kwartał był dla grupy rekordowy (przychody wyniosły ponad 6 mln zł, a zysk netto prawie 4 mln zł). Jakie będzie II półrocze?

Mamy przed sobą kilka premier i trudno mi szacować, jak wysoki finalnie będzie zysk. Na pewno rekordowy.

Zarząd zarekomendował w tym roku wypłatę dywidendy, w kolejnych latach też będzie dzielić się zyskiem?

Tak. Uważam, że to fundamentalna zasada – spółki powinny przynosić zyski i dzielić się nimi z akcjonariuszami. kmk

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.