REKLAMA
REKLAMA

Przemysł

Stelmet: sprzedał akcje po 31 zł, odkupi po 7,7 zł?

Stanisław Bieńkowski, główny akcjonariusz Stelmetu, wezwał do sprzedaży ponad 29 mln akcji spółki, stanowiących 99,05 proc. akcji i głosów. Oferuje cenę 7,74 zł za papier. Trzy lata temu sprzedawał je inwestorom po 31 zł.
Foto: materiały prasowe

Oficjalnie Bieńkowski zamierza przenieść 80,25 proc. akcji spółki z kontrolowanego przez siebie funduszu Rainbow Fund 2 FIZ bezpośrednio na własny rachunek. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, taka zmiana wymaga ogłoszenia wezwania na wszystkie akcje Stelmetu, producenta tzw. małej architektury ogrodowej.

– Zmiana kontroli nad Stelmetem z pośredniej na bezpośrednią ma charakter techniczny, który pociąga jednak za sobą obowiązek ogłoszenia wezwania na wszystkie pozostałe akcje spółki. Biorąc pod uwagę, że zaproponowana w wezwaniu cena jest istotnie wyższa od średniej ceny z ostatnich miesięcy, oraz zważywszy na niską płynność akcji spółki na GPW, spodziewam się, że część inwestorów może skorzystać z możliwości sprzedaży akcji w ramach wezwania – wyjaśnia Stanisław Bieńkowski, prezes i główny akcjonariusz Stelmetu.

Formalnie 80,25 proc. akcji i głosów na walnym zgromadzeniu należy do Rainbow Fund 2 FIZ, a Bieńkowski posiada bezpośrednio 0,95proc. akcji. Jeśli w wyniku wezwania zostanie osiągnięty wymagany prawem próg 90 proc. ogólnej liczby głosów na walnym zgromadzeniu, spółka nie wyklucza, że przeprowadzony zostanie wówczas przymusowy wykup akcji posiadanych przez akcjonariuszy mniejszościowych Stelmetu.

Zielonogórski Stelmet zadebiutował na warszawskiej giełdzie zaledwie niespełna trzy lata temu, oferując akcje po 31 zł. Spółka zainkasowała 45,5 mln zł, a sam właściciel - aż 137 mln zł. Od tamtego czasu wartość akcji firmy spadła o ponad 75 proc., osiągając niedawno nawet poziom poniżej 7 zł. - Spółka debiutowała w 2016 roku pozyskując 45 mln zł na z przeznaczeniem na akwizycje. Teraz pakiet ten jest warty trzy razy mniej, skala biznesu podobna, rentowność mniejsza a dług większy. Z pewnością przypadek Stelmetu nie wpłynie pozytywnie na odbudowę zaufania do rynku kapitałowego – uważa Krystian Brymora, analityk DM BDM.

Wśród akcjonariuszy Stelmetu jest cała śmietanka polskich instytucji finansowych: funduszy inwestycyjnych i emerytalnych. Na koniec ubiegłego roku ponad 1 proc. kapitału w spółce mieli: OFE Nationale-Nederlanden, Ofe Aviva-Santander i OFE Pocztylion. Czy podmioty te odpowiedzą na ofertę wzywającego?

Przyjmowanie zapisów w wezwaniu rozpocznie się 2 października i potrwa do 31 października 2019 r. Przewidywany dzień transakcji nabycia akcji na GPW to 6 listopada, a rozliczenie transakcji ma nastąpić 7 listopada 2019 r.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA