Parkiet TV

Prezes UOKiK: Chcemy głównie eliminować błędy, a nie karać

Przemysław Tychmanowicz rozmawiał w Parkiet TV z Tomaszem Chróstnym, prezesem UOKiK.
Foto: parkiet.com

UOKiK wszczął ostatnio postępowanie w sprawie awarii systemów maklerskich. Czy to była wasza inicjatywa czy może reakcja na skargi klientów biur i domów maklerskich?

Obserwujemy to, co się dzieje, zwłaszcza na rynku finansowym, gdzie działania instytucji finansowych mają realny wpływ na budżet gospodarstw domowych i sytuację finansową konsumentów. Wszczęcie tego postępowania wynikało przede wszystkich z informacji, które do nas docierały, obserwacji otoczenia i tego, co dzieje się z systemami maklerskimi. Mówimy tutaj bowiem o sytuacji, która może mieć konsekwencje finansowe dla konsumentów. Chcemy się tym sytuacjom i działaniom po stronie domów maklerskich bardzo dokładnie i wnikliwie przyjrzeć.

A co ze skargami klientów?

Tego typu skargi to są pojedyncze przypadki. Trzeba jednak pamiętać, że analogiczne sygnały mogły trafić m.in. do rzecznika finansowego czy rzecznika praw konsumenta. Klienci mają prawo szukać pomocy w tych instytucjach, które w różnym wymiarze tej pomocy dostarczają. Widzimy natomiast, że ta sytuacja bardzo konsumentów niepokoi. Domy maklerskie są beneficjentem niskich stóp procentowych. Stare powiedzenie mówi, że wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej. My chcemy w ramach postępowania sprawdzić, czy poczucie bezpieczeństwa towarzyszy klientom również w domach maklerskich.

Kogo obejmie postępowanie i jaki zakres będzie miało?

Na chwilę obecną postępowaniem objęliśmy dziesięć najpopularniejszych biur i domów maklerskich. Decydowała jednak nie tylko popularność, ale też liczba nowych rachunków, które przybyły w ostatnich miesiącach, a także sygnały z przestrzeni publicznej. W toku postępowania być może rozszerzymy tę listę. Chcemy przede wszystkim zweryfikować regulaminy, procedury związane z awariami. Jeśli występuje awaria, to jak instytucje finansowe postępują z reklamacjami konsumentów i jakie dają alternatywne możliwości zawarcia transakcji. Będziemy też sprawdzać, czy w umowach zawieranych z konsumentami brokerzy nie wyłączają swojej odpowiedzialności za tego typu zdarzenia, również te, których mogły uniknąć i które leżały w gestii tych instytucji.

Wspomniał pan o badaniu różnych aspektów. Czy któryś z nich będzie miał najwyższy priorytet?

Przede wszystkim chcemy zobaczyć, jak instytucje finansowe zachowują się, gdy dochodzi do reklamacji, i jakie są alternatywne kanały składania zleceń. Nie zawsze te ścieżki alternatywne są. Generalnie zakres postępowania jest bardzo szeroki i chcemy sprawdzić, czy instytucje finansowe postępują uczciwie z konsumentami przy tak ważnych sprawach, jakimi są inwestycje.

Czy postępowanie już się rozpoczęło, a jeśli nie, to kiedy to się stanie?

Ono już się rozpoczęło. Do większości instytucji skierowaliśmy już żądanie przedstawienia pewnych informacji. Bardzo gruntownie chcemy zweryfikować, jaki jest rozkład ryzyk i na co może liczyć konsument, jeśli już dojdzie do awarii. Musimy zbadać więc stan prawny, jaki obowiązuje między klientem a daną instytucją. Musimy zdobyć przeświadczenie, że instytucja, z którą współpracuje klient, jest instytucją zaufania publicznego i potrafi brać odpowiedzialność za zdarzenia, na które ma wpływ. Instytucja finansowa też nie może być tylko ukierunkowana na zysk. Liczą się także długoterminowe relacje z klientami. Chcemy też przeciwdziałać szkodom, jakie mogą wystąpić po stronie konsumentów, jeśli zwiążą się oni z instytucją, która zachowuje się nieodpowiedzialnie. Czym innym jest strata zrealizowana świadomie przez konsumenta na giełdzie, a czym innym strata wynikająca z niedopełnienia obowiązków czy nienależytej staranności po stronie instytucji finansowych. Na to drugie mamy wpływ i chcemy podjąć takie działania, aby konsumenci czuli, że instytucje, które świadczą usługi na rynku, postępują wobec nich odpowiedzialnie i podejmują ryzyko, nad którym są w stanie zapanować.

Postępowanie już się rozpoczęło, a ile ono może potrwać i jak będzie wyglądało w praktyce? Czy będzie to przede wszystkim analiza dokumentów?

Przede wszystkim zażądaliśmy pewnych informacji, aby ustalić, gdzie faktycznie jesteśmy i jaki jest obecnie stan prawny. Będziemy bardzo starannie, punkt po punkcie, słowo po słowie analizowali wszystkie regulaminy. Istotny będzie zarówno głos domów maklerskich i ich wyjaśnienia, jak i sygnały od klientów. Przy tego typu postępowaniach zawsze pojawia się więcej informacji i zgłoszeń. Będziemy więc mieli również głos konsumentów, który jest niezwykle ważny, a klienci też przedstawią swoje doświadczenia z relacji z instytucjami finansowymi. Postępowanie to jest dla nas priorytetem, biorąc pod uwagę rosnące zainteresowanie giełdą i instrumentami finansowymi. Zdajemy sobie sprawę, że czeka nas ogrom pracy, ale tak szybko jak to możliwe będziemy wyciągali wnioski i komunikowali je rynkowi.

Jakie konsekwencje przewidujecie dla podmiotów, które naginały przepisy prawa? Czy zakładacie chociażby kary finansowe?

Jeżeli broker postępuje uczciwie i rzetelnie, nie ma się czego bać. Jeśli jednak pojawią się jakieś nieprawidłowości, to naszą intencją jest przede wszystkim ich jak najszybsze usunięcie, właśnie ze względu na interes konsumentów. To natomiast, czy będą kary finansowe, będzie w dużej mierze zależało od postawy samych instytucji finansowych. My nie jesteśmy od karania, tylko od eliminowania nieuczciwych praktyk rynkowych i dbania o interesy konsumentów. To jest nasz główny cel.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.