Okiem eksperta

GSCI najwyżej od siedmiu lat

W apogeum covidowej paniki Goldman Sachs Commodity Index – popularny indeks cen surowców – spadł do najniższego poziomu od 2003 r.

Wojciech Białek, analityk, K(NO)W FUTURE

Foto: Fotorzepa, Radek Pasterski

W środę wypełzł ponownie na najwyższy poziom od 2014 roku, po drodze rosnąc o 139 proc. To najsilniejszy w okresie minionego półwiecza wzrost wartości tego indeksu w stosunku do minimum z poprzedniego 1,5 roku. W przeszłości dwa przekraczające 120 proc. wzrosty w stosunku do minimum z okresu poprzedniego 1,5 roku skończyły się marnie dla amerykańskiego rynku akcji: w lutym 1974 roku poprzedzały pokoleniowe załamanie wywołane pierwszym szokiem naftowym, w lipcu 2008 poprzedziły lehmanowy krach podczas ówczesnej wielkiej recesji. Bardzo podobny rezultat uzyskujemy, patrząc na wartość 17-miesięcznej zmiany procentowej GSCI. Tak wysoko jak obecnie była w okresie minionego półwiecza tylko w czerwcu–lipcu 2008 r. (na dwa–trzy miesiące przez upadkiem Lehman Brothers) oraz w okresie sierpień 1973 – marzec 1974 r. (podczas ówczesnej pokoleniowej bessy rozpoczętej w styczniu 1973 r. i trwającej do października 1974 r.). Obecnie amerykański rynek akcji trzyma się znacznie mocniej niż podczas tych dwóch epizodów z przeszłości, ale oczywiście ta siła może być złudna. Dywergencje pomiędzy S&P 500 a indeksem akcji mniejszych spółek z USA, czyli Russell 2000, można traktować jako interesujące sygnały rynkowe. Obecnie Russel 2000 już od połowy marca nie ustanawia nowych rekordów, gdy tymczasem S&P 500 w tym czasie robił to ponad 40-krotnie (ostatnio więcej sesji z rekordami podczas kolejnych 129 sesji zdarzyło się w styczniu–marcu 2018 r.). Można to próbować interpretować jako sygnał sugerujący dystrybucję akcji mniejszych spółek w USA trwającą już w USA, ale trzeba przyznać, że w przeszłości nie zawsze podobne dywergencje poprzedzały jakieś poważniejsze spadki. Co ciekawe, indeks małych spółek w Polsce, czyli sWIG-80, nie poddawał się tej słabości – w tym tygodniu właśnie ustanowił po raz pierwszy od 14 lat historyczny rekord. Zagrożeniem dla rynków akcji wydają się obecnie przede wszystkim eksplozywne wzrosty cen surowców. Po wcześniejszej zwyżce cen ropy ceny węgla wyszły na najwyższy poziom od 2008 r., ceny gazu naturalnego w USA i Europie również zanotowały wieloletnie lub historyczne maksima, a w samym wrześniu cena kontraktów na uran wzrosła na NYMEX-ie już o 40 proc. Oczywiście w ślad za rosnącymi cenami energii rosną wartości rocznych dynamik CPI. W naszym kraju w sierpniu roczna dynamika publikowanego przez GUS wskaźnika CPI wyniosła 5,5 proc. i była najwyższa od 20 lat. ¶

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.