Okiem eksperta

Covid-19 drugim Saddamem

Już kilka miesięcy temu dynamika wzrostu wartości S&P 500 od marcowego dołka znajdowała w okresie minionych dwóch pokoleń tylko cztery porównywalne precedensy.

Wojciech Białek, K(NO)W FUTURE

Foto: Fotorzepa, Radek Pasterski

Trzy z tak dynamicznych zwyżek tego indeksu pojawiły się przy wychodzeniu gospodarki USA z gospodarczych recesji z lat 1974–1975, 1982 i 2007–2009, a czwarty w latach 1998–1999 po minięciu apogeum kryzysów azjatyckiego i rosyjskiego. W każdym z tych czterech przypadków ceny akcji w USA kontynuowały później wzrost i tak też się stało obecnie.

To badanie można powtórzyć, szukając historycznych precedensów dla skali wzrostu S&P 500 zarejestrowanego w okresie od marcowego dołka do szczytu z poprzedniego tygodnia. W tym czasie ten indeks wzrósł o 60 proc. w ciągu 117 sesji i ten wynik był pobity w przeszłości jedynie dwukrotnie przy wychodzeniu gospodarki Stanów Zjednoczonych z wielkiej depresji, czyli w latach 1932 i 1933. I teraz również mamy globalną niezwykle głęboką koronawirusową depresję gospodarczą, ale oczywiście główną różnicą między obecną sytuacją a tą z lat 1932–1933 jest skala wcześniejszego spadku wartości S&P 500 (86 proc. wtedy, jedynie 34 proc. ostatnio). Jeśli ograniczymy się do sygnałów po 1938 r. i obniżymy wymaganą skalę wzrostu S&P 500 w trakcie 117 sesji do 32 proc., to dostaniemy oprócz sygnału z 24 sierpnia podobne do wcześniej wspomnianych cztery sygnały z 13 marca 1975, 6 stycznia 1983, 15 marca 1999 oraz 5 sierpnia 2009 r. Niewiele to zmienia, bo w każdym z tych czterech historycznych precedensów późniejszy wzrost tego indeksu w ciągu następnych kilkunastu miesięcy sięgał przynajmniej kilkunastu procent.

Argumentem, który wspiera powyższe analogie historyczne, jest zachowanie amerykańskich inwestorów indywidualnych mierzone przez publikowany co tydzień wskaźnik przez AAII (American Association of Individual Investors), który w tym tygodniu ustanowił kolejny rekord długości okresu przewagi niedźwiedzi nad bykami. Trwa ona już 29 tygodni, a więc o trzy tygodnie dłużej niż poprzedni rekord ustanowiony na początku 1991 r., kiedy to gospodarka USA wpadła w recesję wywołaną szokiem naftowym spowodowanym zajęciem Kuwejtu przez Irak, a pesymizm inwestorów wynikał z obaw, że planowana przez USA kampania odbicia Kuwejtu może nie okazać się sukcesem. Gdy ten poprzedni rekord długości przewagi niedźwiedzi był ustanawiany 29 lat temu, S&P 500 rósł od dołka w październiku 1990 r. już od 15 tygodni. Z tego punktu widzenia można obecną pandemię koronawirusa SARS-CoV-2 porównać do Saddama Husajna. Główna różnica chyba polega na tym, że o ile rozbudowane w okresie zimnej wojny siły zbrojne USA z łatwością i bardzo szybko pokonały wtedy wojska Iraku, o tyle obecnie opracowanie skutecznego lekarstwa czy szczepionki na Covid-19 zapewne jeszcze jakiś czas potrwa i na razie nie ma pewności, jak szybko okaże się sukcesem. ¶

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.