REKLAMA
REKLAMA

Obligacje

Krzysztof Ołdak, KDPW: Rynek obligacji w przededniu rewolucji

#PROSTOzPARKIETU. Krzysztof Ołdak: tworzymy aplikację przyjazną naszym klientom

Gościem Przemysława Tychmanowicza w Parkiet TV był Krzysztof Ołdak, dyrektor działu operacyjnego w KDPW.

Foto: parkiet.com

1 lipca to dla rynku obligacji korporacyjnych, szczególnie tych niepublicznych, bardzo ważna data. Wchodzi m.in. obowiązkowa rejestracja papierów, pojawia się funkcja agenta emisji. Czy rynek jest gotowy na te zmiany?

Krzysztof Ołdak: Faktycznie 1 lipca to bardzo ważna data dla całego rynku. Wchodzą bowiem w życie przepisy ustawy, która została uchwalona w listopadzie ubiegłego roku. Mówiąc w dużym skrócie, będzie to bardzo duża rewolucja dla całego rynku, czyli dla samego Krajowego Depozytu, jak również dla emitentów, domów maklerskich czy też banków działających na rynku obligacji korporacyjnych. Rewolucja ta polega przede wszystkim na zmianie w procesie rejestracji papierów. Pojawiają się nowe funkcje na rynku, czyli agent emisji. Firmy inwestycyjne i banki będą więc pełniły nową bardzo ważną rolę. Agent emisji będzie pośredniczył w procesie rejestracji obligacji, będzie też komunikował się z KDPW. Szykowane zmiany mają także istotny wymiar technologiczny. W Krajowym Depozycie od jesieni ubiegłego roku trwają intensywne prace i 1 lipca rynek tak naprawdę pozna pierwszy owoc tych prac. Utworzymy bowiem nowe rozwiązania komunikacyjne dla uczestników rynku. Mam na myśli przede wszystkim aplikację internetową, która będzie służyła do zgłaszania wniosków o rejestrację papierów w Depozycie. Będzie to całkowicie nowe rozwiązanie informatyczne.

Co tak naprawdę ma dać aplikacja, o której pan wspomniał?

Aplikacja jest elementem rewolucji technologicznej, jaką przechodzi nasz rynek. Tak jak wspomniałem, będzie ona służyła do komunikacji z KDPW. Warto podkreślić, że procesy rejestracji papierów wartościowych w związku z wykorzystaniem narzędzi elektronicznych nie będą wymagały przekazywania do KDPW dokumentów w formie papierowej. Warto także zwrócić uwagę na czas realizacji procesu rejestracji. Naszym celem jest udostępnienie takiego narzędzia, które pozwoli na rejestrację na dzień następny. Mówiąc wprost: dziś wniosek, jutro rejestracja. Oczywiście nasze narzędzie będzie dawało możliwość również wskazania innej daty rejestracji. Produkt ma być dostosowany do naszego klienta i to on decyduje, kiedy ma naprawdę nastąpić rejestracja.

Czy ta aplikacja jest już gotowa do użycia, czy może trwają jeszcze dodatkowe testy?

Pełna gotowość i wdrożenie planowane jest na 1 lipca. Wciąż więc trwają testy. Skończyliśmy test deweloperski w systemie Depozytu. Przeszliśmy więc testy wewnętrzne i rozpoczęliśmy testy zewnętrzne z uczestnikami rynku. Warto podkreślić, że aplikacja była tworzona w krótkim czasie. Dziś więc wszyscy musimy się nauczyć nowych form komunikacji. Dotychczas domy maklerskie czy też banki nie miały okazji posługiwać się aplikacjami internetowymi, które są oferowane przez KDPW. Dla tej części rynku jest to więc nowe narzędzie i się go wspólnie uczymy.

Jak w praktyce będzie wyglądało wykorzystanie tej aplikacji? Gdzie będzie ona dostępna i co trzeba będzie zrobić, aby z niej skorzystać?

Oczywiście mówimy o aplikacji internetowej. Jeśli zaś mówimy o praktycznym jej wykorzystaniu, warto podkreślić dwa ważne elementy. Po pierwsze użytkownik, czyli każda osoba reprezentująca podmioty działające na rynku, musi utworzyć tzw. konto dostępowe. Będzie ono służyło również do nadawania uprawnień w zakresie innych usług, które będzie oferował KDPW poprzez narzędzia internetowe. Drugi element dotyczy tego, że w ramach konkretnego konta należy uzyskać dostęp do określonej usługi. Jeśli więc mówimy o rejestracji papierów, to odpowiednie osoby w firmie muszą uzyskać dostęp do tej części, która związana jest z rejestracją emisji. W praktyce oznacza to, że musi nastąpić złożenie wniosku poprzez narzędzie internetowe i przekazanie autoryzowanego wniosku do KDPW, tak abyśmy mieli pewność, że dana osoba jest faktycznie uprawniona do działania w imieniu danego podmiotu. Chodzi bowiem o to, aby dostęp do aplikacji miały osoby, które mają do tego specjalne upoważnienie.

Czy o konta dostępowe można wnioskować już teraz?

Jak najbardziej. Zakładanie kont możliwe jest już teraz. Każdy, kto w ramach testów założył konto dostępowe, już ma je dostępne. W ramach testów oczywiście uzyskał dostęp do testowych rozwiązań, natomiast w momencie uruchomienia produkcyjnego aplikacji z wykorzystaniem tego samego konta dostępowego należy złożyć wniosek o dostęp do określonej usługi.

Tak jak powiedzieliśmy na początku, zmiany na rynku wchodzą w życie 1 lipca. Nie boicie się, że tego dnia system po prostu się zapcha w związku z bardzo dużym zapotrzebowaniem na to rozwiązanie?

Po to budujemy rozwiązania informatyczne, żeby system się nie zapchał. Naszą intencją jest oczywiście zbudowanie takiego narzędzia, które pozwoli nam na przetwarzanie dużej liczby danych. Warto w tej kwestii popatrzeć na nasze doświadczenia. Oczywiście mówimy o bardzo dużej zmianie, natomiast w zakresie aplikacji internetowych mamy 10-letnie doświadczenie. Dziesięć lat temu wprowadzaliśmy rozwiązanie do obsługi walnych zgromadzeń spółek publicznych. Mamy czerwiec, okres walnych zgromadzeń i ta aplikacja stworzona dziesięć lat temu bez problemu radzi sobie z setkami tego typu wydarzeń w okresie największego natężenia. Trzeba też podkreślić, że teraz mamy do czynienia z nowszymi technologiami, więc tym bardziej zakładam, że absolutnie spełnione zostaną oczekiwania rynku i będziemy mogli przetwarzać dużą liczbę operacji w bardzo krótkim czasie.

Oczywiście przy każdym projekcie pojawiają się pytania o koszty dostępu do produktu. Jak będzie w przypadku waszej aplikacji?

Korzystanie z aplikacji jest absolutnie bezpłatne. Tworzenie konta dostępowego, uzyskiwanie dostępu nie ma wymiaru czysto finansowego. Nie ma opłat stałych czy też zmiennych. Aplikacja, którą zaproponujemy, będzie powszechnie dostępna. Tak jak jednak już wspomniałem, uzyskanie dostępu wymaga przejścia określonego procesu, ale to jest element weryfikacji dostępu i nie ma związku z kosztami finansowymi. Ta aplikacja ma być także przyjazna dla odbiorcy. Nie wymaga ona stworzenia po stronie naszego kontrahenta określonych, skomplikowanych plików. Będzie to interfejs graficzny, który będzie pozwalał na wprowadzanie określonych danych. Nie trzeba więc też ponosić dodatkowych kosztów związanych z budową rozwiązań informatycznych po stronie odbiorców.

Czyli 1 lipca rynek obligacji korporacyjnych się nie skończy?

Myślę, że zacznie się zupełnie inny rynek. Obligacje są papierem i narzędziem, który mocno jest związany z rynkiem kapitałowym. Nie widzę takiej opcji, żeby rynek nagle umarł. Będziemy po prostu działać w innych warunkach.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA