Wielu decydentów, od Janet Yellen, sekretarz skarbu USA, po Christine Lagarde, prezes Europejskiego Banku Centralnego, wyrażało zaniepokojenie wykorzystywaniem bitcoinów do prania brudnych pieniędzy, finansowania terroryzmu czy innych nielegalnych działań.
Jesse Powell, prezes giełdy Kraken, powiedział w wywiadzie dla CNBC, że rządy mogą rozprawić się z kryptowalutami. Kraken jest czwartą co do wielkości giełdą cyfrowych walut na świecie pod względem wolumenu obrotu. Według Powella próba ograniczenia rynku kryptowalut miałaby destrukcyjny skutek.
– Coś takiego mogłoby naprawdę zaszkodzić kryptowalutom i w pewnym sensie zabić oryginalny pomysł ich użycia, który miał oznaczać udostępnienie usług finansowych wszystkim – powiedział Powell.
Kryptowaluty, takie jak bitcoin, często były kojarzone z nielegalną działalnością. Istnieją jednak oznaki, że wykorzystanie kryptowalut do nieuczciwych działań spada. Według firmy Chainalysis, zajmującej się analizą blockchaina, nielegalna działalność stanowiła zaledwie 0,34 proc. całego wolumenu transakcji kryptowalutami w zeszłym roku. Był to spadek z około 2 proc. rok wcześniej.
Szef Krakena uważa, że niepewność regulacyjna dotycząca kryptowalut nie zniknie w najbliższym czasie. Niedawno zaproponowane przez rząd USA przepisy dotyczące przeciwdziałania praniu pieniędzy, gdyby weszły w życie, wymagałby od osób, które przechowują swoje kryptowaluty w prywatnym portfelu cyfrowym, poddania się kontroli tożsamości, jeśli dokonują transakcji o wartości powyżej 3 tys. USD.
Mimo obaw o ingerencję w rynek kryptowalut, inwestorzy windują notowania cyfowych walut na nowe szczyty. We wtorek po południu kurs bitcoina znalazł się już powyżej 63 tys. USD. Według analityków powodem jest wejście na rynek publiczny Coinbase, największej giełdy kryptowalut w USA. W środę na Wall Street rozpocznie się notowanie akcji Coinbase, a wartość spółki może sięgnąć około 100 mld USD. dos