Komentarze

Komentarz surowcowy

ROPA NAFTOWA

API: Znaczący spadek zapasów ropy naftowej w USA.

Dorota Sierakowska, analityk surowcowy DM BOŚ

Foto: DM BOŚ

Po słabym poprzednim tygodniu, bieżący tydzień na rynku ropy naftowej przynosi ożywienie strony popytowej. Na wykresie europejskiej ropy Brent widać je już od piątku, a wczoraj nastąpiło przyspieszenie zwyżek i wybicie się notowań ponad poziom 79 USD za baryłkę. Tym samym, cena ropy Brent dotarła do okolic tegorocznych maksimów i silnego technicznego poziomu oporu. W przypadku amerykańskiej ropy naftowej WTI, wczorajsza dynamiczna zwyżka doprowadziła notowania w pobliże bariery 70 USD za baryłkę.

O ile kwestia sankcji na Iran pozytywnie wpływa obecnie na ceny ropy naftowej, to wczoraj sporo informacji sprzyjających stronie popytowej nadeszło ze Stanów Zjednoczonych. Według prognoz pogody, w piątek w południowo-wschodnią część amerykańskiego wybrzeża uderzy huragan Florence. Prawdopodobnie nie przyczyni się on do istotnego ograniczenia działań operacyjnych na platformach wiertniczych czy w rafineriach – jednak jego skutki i tak widać na rynku ropy naftowej już teraz, ponieważ w wyniku ewakuacji mieszkańców z zagrożonych terenów pojawiły się lokalne niedostatki paliw.

Notowania ropy naftowej WTI – dane dzienne

Foto: DM BOŚ

Tymczasem wczoraj Amerykański Instytut Paliw (American Petroleum Institute, API) podał w swoim cotygodniowym raporcie, że w minionym tygodniu zapasy ropy naftowej w USA spadły o imponujące 8,6 mln baryłek, do poziomu 395,9 mln baryłek. To znacznie większa zniżka niż oczekiwano – spodziewano się spadku zapasów o około milion baryłek. Sporą część tej zniżki tłumaczyły jednak dwa czynniki: spadek importu ropy naftowej do USA, a także zwiększenie aktywności amerykańskich rafinerii.

Z kolei dzisiaj uwagę inwestorów przyciągnęła wypowiedź rosyjskiego ministra energii, Aleksandra Nowaka, który na konferencji we Władywostoku ocenił, że globalny rynek ropy naftowej jest obecnie „wrażliwy" ze względu na czynniki geopolityczne oraz spadek produkcji w niektórych państwach. Jednocześnie, Nowak potwierdził, że Rosja posiada możliwości zwiększenia produkcji ropy naftowej w średnioterminowej perspektywie, jeśli zajdzie taka potrzeba.

SOJA

Notowania ropy naftowej Brent – dane dzienne

Foto: DM BOŚ

Cena soi pod presją podaży przed raportem USDA.

Bieżący tydzień na rynku soi przynosi na razie presję strony podażowej. Cena soi w Stanach Zjednoczonych wczoraj spadła do okolic 8,30 USD za buszel, a dzisiaj rano zeszła poniżej tego poziomu. Tym samym, notowania tego surowca znajdują się już na najniższym poziomie od początku września, a także całkiem niedaleko tegorocznych minimów cenowych.

Dzisiaj ma zostać opublikowany comiesięczny raport Departamentu Rolnictwa USA, prezentujący sytuację na rynkach zbóż z naciskiem na Stany Zjednoczone. O ile oczekiwana jest korekta produkcji kukurydzy w USA w dół, to inwestorzy spodziewają się, że z soją będzie dokładnie odwrotnie. W rezultacie, negatywnie na ceny tego towaru mogą wpływać nadal dwa kluczowe czynniki: duża produkcja soi w Stanach Zjednoczonych oraz ograniczony popyt ze strony Chin na skutek trwającej wojny handlowej.

Te dwa wspomniane czynniki składają się na słabe perspektywy cen soi w kolejnych miesiącach. Nawet jeśli dzisiejszy raport zaskoczy pozytywnie, to warto pamiętać, że spadek chińskiego popytu na soję w USA jest dużym ciosem dla lokalnych farmerów. Niemniej, także spadek cen soi ma ograniczony potencjał, ponieważ jeśli ceny surowca w USA będą jeszcze niższe, to Chińczykom może opłacać się je kupować, nawet po uwzględnieniu ceł importowych.

Notowania soi w USA – dane dzienne

Foto: DM BOŚ

Dorota Sierakowska

Analityk surowcowy


Wideo komentarz