REKLAMA
REKLAMA

Gospodarka

IKE i IKZE, czyli dwa produkty do dodatkowego oszczędzania

Konkurentem dla indywidualnych kont emerytalnych będą prawdopodobnie indywidualne konta zabezpieczenia emerytalnego. Ten drugi produkt znajdzie się w ofercie instytucji finansowych od stycznia 2012 r.

Rząd postanowił zmotywować Polaków do dobrowolnego odkładania pieniędzy na starość poprzez zachęty podatkowe. Od dawna zresztą apelują o to także eksperci i instytucje finansowe. Jego propozycja zakłada możliwość gromadzenia indywidualnie i dobrowolnie pieniędzy w nowym produkcie trzeciofilarowym o nazwie indywidualne konto zabezpieczenia emerytalnego (IKZE). Będzie to możliwe od stycznia 2012 r. Od 2004 r. do tego samego celu służy już inny produkt – indywidualne konto emerytalne (IKE).

[srodtytul]IKZE prawie jak IKE[/srodtytul]

IKZE będą pod wieloma względami podobne do IKE, ale są też różnice między nimi.

– W przypadku IKZE zastosowanie mieć będzie większość zasad dla IKE, określonych w ustawie o IKE. Podstawowe różnice dotyczą głównie preferencji podatkowych – mówi Jacek Tyszko, analityk DM BOŚ.

Kto będzie mógł prowadzić IKZE? Dokładnie te same podmioty, które oferują IKE, czyli banki, towarzystwa funduszy inwestycyjnych, domy maklerskie i towarzystwa ubezpieczeniowe. Mają je oferować także powszechne towarzystwa emerytalne, które dziś zarządzają obowiązkowymi OFE (zresztą PTE będą mogły także oferować IKE).

Oba produkty różni wysokość składki. Limit wpłat na IKE jest kwotowy i ustalany na początku każdego roku. W tym roku to ponad 10 tys. zł. W przypadku IKZE limit wpłat określony jest procentowo i wynosić będzie od 2012 r. 4 proc. pensji. Jednocześnie jednak kwota maksymalna będzie ograniczona przez 30-krotność przeciętnego wynagrodzenia (110 077 zł w 2011 r.). To oznacza, że np. na IKZE w tym roku można byłoby odłożyć 4 tys. zł. W przyszłym roku będzie to zapewne nieco wyższa kwota, ale wciąż będzie to znacznie niższa składka niż na IKE.

Nie jednak wysokość składki, ale preferencje podatkowe to podstawowa różnica między IKE a IKZE. W przypadku IKE mamy bowiem do czynienia z preferencjami podatkowymi na „wyjściu”, czyli brak podatku dochodowego od wypłaty (składkę płacimy z płacy netto), a w IKZE

– na „wejściu” tj. odliczenie wpłacanych na IKZE pieniędzy od podstawy opodatkowania. Czyli 4?proc. pensji wpłaconej na to konto pomniejszy podstawę opodatkowania. Jednak w przyszłości trzeba będzie zapłacić podatek dochodowy. Zdaniem ekspertów ostatecznie oba produkty nie różnią się pod względem podatkowym. – Do Polaków bardziej trafi jednak ulga natychmiastowa, proponowana przez IKZE, niż odsunięta w czasie, jak jest w przypadku IKE. Spodziewamy się zatem zainteresowania ze strony potencjalnych klientów podobnego do tego, które towarzyszyło wdrożeniu IKE – mówi Mariusz Zagajewski, dyrektor Departamentu Zarządzania Produktami Indywidualnymi na Życie w grupie Generali.

Choć jego zdaniem lepszą zachętą do długoterminowego oszczędzania byłaby taka forma, która zmniejszałaby obciążenia podatkowe w bardziej istotny sposób, np. odliczenie wpłat od podatku, a nie podstawy opodatkowania.

Wpłaty na IKZE będą mogły być odliczane od podstawy opodatkowania również przez osoby prowadzące działalność gospodarczą. Zarówno posiadacze IKE, jak i IKZE nie będą płacić tzw.?podatku Belki czy od zysków kapitałowych (19-proc.) – dopóki środki zostaną zachowane w III filarze, aż do nabycia uprawnień emerytalnych. Choć oczywiście pieniądze z IKZE, podobnie jak z IKE, będzie można wypłacić przed osiągnięciem uprawnień, ale zwróconą kwotę trzeba będzie doliczyć do podstawy opodatkowania za dany rok kalendarzowy.

[srodtytul]IKE czy IKZE, a może oba konta?[/srodtytul]

– IKE i IKZE mają, z założenia, funkcjonować równolegle. Można będzie posiadać jedno IKE i jedno IKZE w wybranej instytucji, w tym IKE może być w innej niż IKZE. W 2012 roku będzie można przenieść pieniądze z posiadanego wcześniej IKE do IKZE, zachowując wcześniejsze ulgi. Ruch w drugą stronę z IKZE do IKE będzie niemożliwy – tłumaczy Jacek Tyszko.

Zdaniem przedstawicieli instytucji finansowych ta sytuacja może spowodować uszczuplenie i tak niewielkich oszczędności Polaków w IKE.

Gdy osoba zdecyduje się przełożyć oszczędności z IKE do IKZE, będzie mogła odliczyć te wpłaty od podstawy opodatkowania. Następować będzie to stopniowo. W danym roku będzie można odliczyć od podatku tyle, ile wynika z naszej ulgi na IKZE na dany rok kalendarzowy, pozostałe pieniądze przeniesione z IKE – można będzie odliczać w kolejnych latach. Dopóki nie odliczymy wszystkiego, nie będzie można dokonywać na IKZE wpłat gotówkowych. To zatem oznacza, że przeniesienie pieniędzy z jednej formy do drugiej może oznaczać (zwłaszcza gdy w IKE udało się już sporo odłożyć), że przez rok czy nawet kilka lat przestaje się odkładać pieniądze na starość.

IKE i IKZE będą mogły otwierać osoby 16-letnie. Nie ma górnego limitu wieku, ale pojawiają się różnice dotyczące wieku, w którym można skorzystać z wypłaty pieniędzy w związku z uzyskaniem uprawnień, po zakończeniu kariery zawodowej. – W przypadku IKE jest to 60 lub 55 lat pod warunkiem uzyskania uprawnień emerytalnych. IKZE jest bardziej rygorystyczne – wymagane jest ukończone 65 lat zarówno przez kobietę, jak i mężczyznę. W obu przypadkach podobny jest wymóg dodatkowy – konieczność dokonania wpłaty w przynajmniej 5 latach kalendarzowych – mówi ekspert DM BOŚ.

Wypłata zgromadzonych oszczędności z IKE jest możliwa jednorazowo lub w ratach (liczba rat do wyboru) i nie ma konieczności płacenia podatku dochodowego od wypłacanych składek. W przypadku IKZE pojawia się podatek dochodowy „na wyjściu”, a do wyboru jest wypłata jednorazowa albo w ratach przez minimum 10 lat (powiększa się wówczas podstawę opodatkowania za ten rok kalendarzowy o wartość wypłaty).

Poza tym w obu przypadkach pieniądze podlegają dziedziczeniu. W przypadku IKE osoby dziedziczące mogą je od razu wypłacić i nie płacą z tego tytułu podatku dochodowego. Spadkobiercy z IKZE będą zaś musieli zapłacić podatek dochodowy na ogólnych zasadach (dopisując go do podstawy opodatkowania). Z konieczności zapłacenia podatku zwalnia tylko przeniesienie oszczędności na własne IZKE (podatek zapłacimy dopiero wtedy, gdy będziemy wycofywać pieniądze z własnego IKZE).

Istnieje jeszcze jedna dość ważna różnica między tymi dwoma kontami. Oszczędzać na IKE mogą osoby, które nie pracują lub nie uzyskują stałych dochodów. W IKZE odkładać bedą mogły tylko te osoby, które osiągają dochody z pracy. – IKE jest też bardziej przewidywalne pod kątem oceny przyszłego dochodu, wiemy, ile wypłacimy na emeryturze – wszystko. W przypadku IKZE – nie mamy takiej wiedzy, bo nie wiemy, ile zostanie potrącone na podatek dochodowy, nie wiemy bowiem, jakie będą stawki w przyszłości. Paradoksem jest też to, że jeśli nawet stracimy na inwestycjach na IKZE, to i tak zapłacimy podatek dochodowy od całości wypłacanych środków, bez możliwości odliczenia gdziekolwiek tej straty. IKZE daje jednak bieżącą odczuwalną „ulgę” w podatku dochodowym i tym samym – odroczenie podatku dochodowego, który zapłacimy dopiero „na wyjściu” z inwestycji w emeryturę. IKE oferuje brak ulgi, ale i brak podatku w przyszłości, a poza tym większą elastyczność i korzystniejsze, pod względem podatkowym, zasady dziedziczenia – ocenia Jacek Tyszko. Jego zdaniem dobrze zatem, że możliwe będzie jednoczesne posiadanie obu tych form zabezpieczenia emerytalnego.

Większość instytucji finansowych rozważa wprowadzenie do oferty Indywidualnego Konta Zabezpieczenia Emerytalnego. Są to zarówno ubezpieczyciele, TFI, domy maklerskie, banki czy?też towarzystwa emerytalne. Czekają obecnie?na szczegółowe rozporządzenia do ustawy, która wprowadza IKZE. Pioneer Pekao TFI, Polbank, Pocztylion-Arka PTE, Generali, Aviva, grupa PKO BP czy KBC Securities to przykłady instytucji, które już podjęły decyzję na tak, i wprowadzą 1 stycznia nowy produkt do oferty. W tym gronie jest także kilka innych TFI czy domów maklerskich.


Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA