REKLAMA
REKLAMA

Gospodarka - Świat

Amerykańska energetyka słońcem stoi

W sektorze energetycznym w USA w 2016 r. tylko firmy naftowe zatrudniały więcej osób niż zajmujące się energią słoneczną – wskazują dane z amerykańskiego Departamentu Energii.
Foto: 123rf

W zeszłym roku branża energetyki solarnej zatrudniała więcej osób niż energetyka oparta na węglu. Zatrudnienie w dziale energetyki wiatrowej wzrosło powyżej 100 tys. osób.

Dane Departamentu zapewniają kompleksowy obraz zatrudnienia w sektorze energetycznym. W 2016 r. przy produkcji energii pracowało łącznie 1,9 mln Amerykanów, z czego ponad 1 mln stanowili zatrudnieni w sektorze energii odnawialnej. Najwięcej osób pracowało w sektorze energii słonecznej i bioenergii – odpowiednio 374 tys. i 131 tys. W branży paliw kopalnych największe zatrudnienie występowało w sektorze naftowym i gazowym – wynosiło odpowiednio 516 i 398 tys. osób.

Choć w energetyce słonecznej pracuje najwięcej osób z całego sektora energii odnawialnej, panele słoneczne wytwarzały mały procent energii dla gospodarki Stanów Zjednoczonych. Wynika to z wciąż jeszcze względnie niewielkiej efektywności tego źródła energii. Większość prac w tym sektorze koncentrowała się na konstruowaniu i instalowaniu paneli. Branża energetyki węglowej, zatrudniająca obecnie 160 tys. osób, kurczy się w USA od 2012 r., głównie ze względu na konkurencję ze strony gazu.

Sektor energetyczny to jednak nie tylko produkcja, ale i dystrybucja oraz magazynowanie energii. Według danych Departamentu przy obsłudze wyprodukowanej energii zatrudnienie znalazło 2,3 mln osób. Jeśli do sektora energii dodać także osoby pracujące przy instalowaniu i produkcji elementów energetycznych, łączna liczba zatrudnionych w sektorze wyniosłaby 6,4 mln.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA