Gospodarka - Świat

Światowe mocarstwa po stronie Iranu

Decyzja administracji Donalda Trumpa o ponownym nałożeniu sankcji na Iran spotkała się ze sprzeciwem wśród przedstawicieli kilku potęg gospodarczych.

Przechodnie w Teheranie na tle muralu na ogrodzeniu byłej ambasady Stanów Zjednoczonych.

Foto: AFP

Sankcje nałożone na Teheran mają wyeliminować irańską ropę z międzynarodowego handlu oraz odbiją się negatywnie na przemyśle motoryzacyjnym, handlu złotem i innymi metalami szlachetnymi. Donald Trump na tweeterze napisał, że sankcje te są najbardziej dotkliwe spośród wszystkich, które kiedykolwiek nałożono. Na domiar złego Trump zagroził, że kolejne sankcje, które mają być nałożone w listopadzie będą jeszcze bardziej dotkliwe. - Każdy, kto robi interesy z Iranem, NIE będzie robił interesów ze Stanami Zjednoczonymi – dodał. Druga tura sankcji zaplanowana na listopad będzie skierowana przeciwko irańskim operatorom portowym, a także sektorom energetycznym, morskim i stoczniowym. Dotyczy to również transakcji związanych z ropą i transakcji między zagranicznymi organizacjami finansowymi a irańskim bankiem centralnym. Stany Zjednoczone wezwały swoich sojuszników, aby Ci od listopada ograniczyli do zera import ropy pochodzącej z Iranu.

Porozumienie podpisane w 2015 roku przez Iran wraz z USA, Rosją, Chinami, Wielką Brytanią, Francją, Niemcami i przedstawicielem Unii Europejskiej, dotyczyło zniesienia sankcji w zamian za ograniczenia irańskiego programu nuklearnego. UE wbrew temu co publikuje na tweeterze Donald Trump zachęciła firmy do ignorowania amerykańskich sankcji. -Jeśli mamy do czynienia z umową międzynarodową o nierozprzestrzenianiu broni nuklearnej, która ma być realizowana, musimy ją utrzymać. Zachęcamy w szczególności małe i średnie przedsiębiorstwa, do zwiększania obrotów z Iranem i w Iranie jako część czegoś, co jest priorytetem bezpieczeństwa - powiedziała Federica Mogherini, szefowa unijnej dyplomacji.
Chiny również nie zamierzają respektować amerykańskich sankcji. Rząd w Pekinie wezwał firmy z sektora naftowego i gazowego do odrzucenia apeli o rezygnację z irańskiej ropy. - Handlowa współpraca Chin z Iranem jest otwarta i przejrzysta, rozsądna, uczciwa i zgodna z prawem, nie naruszająca postanowień Rady Bezpieczeństwa ONZ.- powiedział chiński minister spraw zagranicznych. Chiny są największym na świecie importerem irańskiej ropy.
Na stronie rosyjskiego ministerstwa spraw zagranicznych zostało opublikowane oświadczenie, w którym Moskwa wyraża swoje „głębokie rozczarowanie” decyzją USA.
Strona irańska również odniosła się do tej decyzji, twierdząc, że USA nie są w stanie zlikwidować irańskiego sektora naftowego. - Jeśli Amerykanie chcą zachować ten uproszczony i niemożliwy do wyobrażenia pomysł, powinni także wiedzieć, jakie są konsekwencje- powiedział Javad Zarif, minister spraw zagranicznych Iranu. Iran zagroził bowiem, że w odwecie zablokuje Cieśninę Ormuz, która łączy Zatokę Perską z Morzem Arabskim. Cieśnina uznawana jest za najważniejszy na świecie węzeł przesyłu ropy naftowej.


Wideo komentarz

Powiązane artykuły