Giełda

Rynek „okiem Fibonacciego”

Paweł Danielewicz, analityk techniczny DM BZ WBK, specjalizujący się w proporcjach Fibonacciego skomentował dla „Parkietu” sytuację na wykresie WIG20.
Foto: Fotorzepa, Grzegorz Psujek
Foto: parkiet.com

W ujęciu krótkoterminowym negatywnie odnoszę się do przełamania wsparcia: 2191-2195 pkt. Koncentrowały się tutaj liczne zniesienia i projekcje cenowe Fibonacciego, tworząc relatywnie silną zaporę popytową. W tej chwili wymieniony zakres, zgodnie z często manifestującą się na rynkach zasadą zmiany biegunów, może przeobrazić się w lokalną zaporę podażową. Dopiero jednak ruch powrotny ponad poziom 2240 pkt świadczyłby o aktywnej formie przeciwstawiania się presji podażowej, co mogłoby wzmocnić kupujących.

Czytaj także: Ostra wyprzedaż na światowych giełdach

Biorąc pod uwagę wspomniane wybicie węzła: 2191-2195 pkt należy w najbliższym czasie liczyć się z możliwością przetestowania średnioterminowego wsparcia: 2090-2100 pkt. Nie tak dawno dokładnie we wskazanym korytarzu cenowym fibo ukształtował się ważny punkt zwrotny. Jeśli tym razem popyt nie podjąłby tutaj działań obronnych (w moim odczuciu powinien jednak wyraźnie zareagować), to automatycznie wzrosłoby prawdopodobieństwo pogłębienia się fali przeceny. W tej sytuacji indeks dotarłby zapewne w okolicę średnioterminowego zgrupowania zniesień fibo: 2019-2030 pkt (bardzo silna zapora popytowa, wyznaczona na bazie 61,8 proc.).

Czytaj także: Europejskie akcje najniżej od 20 miesięcy

Tak jak sugerowałem przed momentem, o poprawie wizerunku technicznego wykresu można by mówić dopiero w przypadku sforsowania poziomu cenowego 2240 pkt. Jest to konieczny warunek dla utrwalenia się na indeksie tendencji wzrostowej w ujęciu krótkoterminowym.


Wideo komentarz

Powiązane artykuły