Giełda

Poranek maklerów – I po strachu?

Wczorajsze sesje w USA zamknęły się na plusie. I część inwestorów uznała, że korekta już za nami. Dziś Nikkei wzrósł o 0,6 proc., podczas gdy Hang Seng traci 0,4 proc. Bitcoin znów powyżej 30 000 USD (zyskuje ponad 4 proc.).
Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński

Odbicie na Wall Street

Krzysztof Tkocz, BDM

Wczorajsza sesja zakończyła się delikatnym (+0,7 proc.) odrabianiem strat polskich blue chips, tym samym indeks zatrzymał się na poziomie 2221,3 pkt. Tego dnia obroty w WIG20 wyniosły 627 mln PLN. W gronie spółek najsilniej zwyżkujących znalazły się m.in. Dino (+3,5 proc.), LPP (+3,2 proc.) oraz JSW (2,2 proc.). Z drugiej strony znalazły się takie walory jak: Tauron (-1,4 proc.), Orange (-1,3 proc.) oraz Mercator (-1,0 proc.). Wzrostami również zakończyły się notowania mWIG40 (+0,4 proc.), negatywnie wyróżnił się sWIG80 tracąc 0,2 proc.

Za odrabianie poniedziałkowych spadków wzięły się także inne giełdy w naszym rejonie, tym samym na europejskich parkietach dominował kolor zielony. Tego dnia CAC40 poszedł w górę o 0,8 proc., DAX zyskał 0,6 proc., a FTSE 100 zakończył dzień 0,5 proc. nad kreską.

Podobne apetyty towarzyszyły amerykańskim inwestorom, a głównym indeksom Wall Street udało się odrobić większość strat z pierwszej sesji tego tygodnia – zarówno Nasdaq jak i Dow Jones urosły po 1,6 proc., a S&P 500 zyskał 1,5 proc.

Na rynkach azjatyckich zarówno Shanghai Composite Index jak i Nikkei zyskują po 0,6 proc.. Od samego rana kontrakty terminowe na DAX i na amerykańskie świecą się na czerwono.

Odrabianie strat

Adam Dudoń, BM Alior Banku

We wtorek odbijały indeksy akcji po globalnej korekcie, jednak szczególnie silne wzrosty odnotowały indeksy na Wall Street, które zyskały po ok. 1,5 proc.

Wczoraj raport finansowy za ubiegły kw. przedstawił Netflix – spółka osiągnęła 2,97 USD skorygowanego zysku netto na akcję wobec konsensusu 3,16 USD, jednak pozytywnym zaskoczeniem jest zwiększenie liczby płatnych abonentów o 1,54 mln wobec szacowanych 1,19 mln osób. Dziś wyniki za II kw. 2021 r. przedstawią m.in.: Johnson & Johnson, Coca-Cola i Verizon.

Z pozostałych tematów – media donoszą, że USA i Niemcy zawarły wstępne porozumienie ws. gazociągu Nord Stream 2.

Główne krajowe indeksy, za wyjątkiem indeksu sWIG80, również zyskały. Wśród blue chips liderem wzrostów zostały Dino (+3,5 proc.) i LPP (+3,2 proc.), a najgłębszy spadek odnotował Tauron (-1,4 proc.). W indeksie mWIG40 zdecydowanie wyróżniał się Mabion (+20,5 proc.), tak silne wzrosty nie były poparte żadnym komunikatem ze spółki, jednak warto podkreślić, że wartość obrotu na wczorajszej sesji była dla spółki najwyższa od miesiąca. Na przeciwległym biegunie w indeksie ze spadkiem o ok. 4,4 proc. znalazły się Enea i LiveChat. W indeksie małych spółek największy wzrost odnotował Airway (+5 proc.), a najmocniej przecenił się Polski Bank Komórek Macierzystych – spółka już po sesji przedstawiła informacje o wzroście liczby przechowywanych próbek oraz tkanek o 17,2 proc. r./r.

Również po sesji opublikowano informacje o: 1) wolumenie sprzedaży gazu ziemnego przez PGNiG, który wyniósł 6,9 mld m. sześc. wobec 6,3 mld m. sześc. przed rokiem, 2) EBITDA Forte w II kw. wzrosła do 52 mln zł (+373 proc. r/r), 3) Eurocash zamknie 59 sklepów sieci Delikatesy Centrum i utworzy odpis o wartości ok. 80 mln zł.

USA już po przecenie?

Kamil Cisowski, Dom Inwestycyjny Xelion

Zadaniem globalnych rynków akcji było wczoraj wygenerowanie odbicia po jednej z najgorszych w ostatnich miesiącach poniedziałkowej sesji i zasadniczo się to udało, choć popyt na poszczególnych rynkach był dość zróżnicowany. Główne indeksy europejskie zyskały od 0,55 proc. (DAX) do 0,81 proc. (CAC40) i po wyraźnym wybiciu w górę na starcie handlu miały poważne problemy z kontynuacją ruchu w górę. Większość z nich trzy razy testowała okolice poziomów neutralnych i dopiero siła rynku amerykańskiego w końcówce dnia doprowadziła do pożądanego przez inwestorów efektu.

Wariant delta, choć dominuje już także w USA (wg ostatnich statystyk odpowiada za 83 proc. nowych przypadków COVID w Stanach Zjednoczonych) jest w Europie znacznie poważniejszym problemem, zagrażając po ostatnich wzrostach dalszej części sezonu wakacyjnego w Portugalii, Hiszpanii czy Grecji (sytuacja we Włoszech jest obecnie najlepsza).

Oczekiwania wzrostu są ewidentnie obniżane, co jaskrawo widać chociażby w rentownościach bundów, które wczoraj utrzymały się poniżej -0,4 proc., 25 pb. niższych niż jeszcze w drugiej połowie czerwca.

GPW wypadała wczoraj najwyżej przeciętnie, WIG20 zyskał 0,70 proc., mWIG80 0,41 proc., a sWIG80 spadł o 0,15 proc.. Silnie, ponad trzyprocentowo, rosły Dino i LPP, ale na minusie zamknęło się 9 spółek głównego indeksu. Bezwzględnie najciekawsze wydarzenia miały miejsce na Mabionie, który wzrósł o 20,51 proc. przy olbrzymich jak na tę spółkę, niemal trzydziestomilionowych obrotach. Przyczyny aż takiego entuzjazmu są niejasne, choć na pewno leżą w części w wybiciu w górę Novavaxu w poniedziałek, w związku z czym dziś na akcjach firmy biotechnologicznej można spodziewać się przeceny (Novavax zamykał wtorkową sesję wyraźnymi spadkami).

S&P 500 wzrósł we wtorek o 1,52 proc., a Nasdaq 1,57 proc., co oznacza, że drugi z indeksów wymazał poniedziałkowe straty z nawiązką. Na poprawę nastrojów nie reagowały długo kryptowaluty, ale w godzinach porannych bitcoin ponownie przekroczył poziom 30 tys. USD. Wprawdzie rynek amerykański zrealizował wczoraj nasz scenariusz bazowy, ale jest jeszcze zbyt wcześnie, by ogłaszać, że korekta miała jednodniowy charakter. We poniedziałkowej podaży i wtorkowym popycie olbrzymią rolę odgrywali zapewne inwestorzy indywidualni, o czym świadczy m.in. znacznie wyższy niż typowy wpływ ETF na zachowanie rynku, instytucje w dużej mierze stoją z boku.

Pozytywnym sygnałem, o ile zostanie on potwierdzony dzisiaj w normalnym handlu, jest wczorajsze zachowanie Netfliksa. Mający od początku roku poważne problemy z utrzymaniem wycen serwis streamingowy opublikował po sesji wyniki, w których przychody były niemal zbieżne z oficjalnym konsensusem (7,34 mld USD vs. 7,32 mld USD), a zyski nawet niższe (2,97 USD na akcję vs. prognozy 3,14 USD na akcję). Teoretycznie znacznie wyższa była liczba nowych subskrybentów (1,54 mln vs. 1,12 mln), ale i w tym przypadku zaskoczenie jest wątpliwe – oficjalne prognozy wynikały w dużej mierze z forward guidance samej spółki, uważanego za nadmiernie konserwatywne. Nie brakowało analityków, którzy mówili o 2 mln nowych użytkowników. Mimo tego niezbyt ciekawego obrazu przecena w handlu posesyjnym była krótkotrwała, a akcje spółki zakończyły go symboliczną stratą na poziomie 0,23 proc.. Utrzymanie wyceny dzisiaj może być sygnałem, że poprzeczka dla firm technologicznych jest tym razem zawieszona znacznie niżej niż przed kwartałem, gdy nawet wyraźne pozytywne niespodzianki nie wywoływały pozytywnej reakcji cenowej.

Notowania kontraktów futures nie dają pewnej odpowiedzi co do kierunku ruchu podczas dzisiejszej sesji, choć Europa zacznie zapewne na plusach, nadrabiając część dystansu do USA. W Azji dzień ma mieszany przebieg, większość indeksów rośnie, ale poniżej kreski znajduje się Hang Seng. W ocenie nastawienia warto przyglądać się rynkowi poturbowanej bardzo w poniedziałek ropy oraz zachowaniu rynku długu, który w znacznie większej mierze porusza się obecnie w rytm oczekiwań co do wzrostu gospodarczego niż inflacji.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.