REKLAMA
REKLAMA

Giełda

Zmienna sesja bez pozytywnego efektu

Krajowe indeksy miały problem z obraniem kierunku notowań, na co wpływ miały zmienne nastroje inwestorów.
Foto: Fotorzepa, Radek Pasterski

O ile początkowa faza sesji przebiegła pod znakiem kontynuacji wtorkowych zniżek, o tyle w kolejnych godzinach handlu nastroje wyraźnie się poprawiły. W rezultacie indeksy znalazły się po zielonej stronie rynku, korygując poranne spadki. Niestety całkiem okazałej przewagi wypracowanej w kolejnych godzinach nie udało się utrzymać.

Krajowe indeksy poddały się pozytywnym nastrojom panującym na największych zagranicznych rynkach akcji, które początkowo nie dawały nadziei na odbicie. O wyniku sesji zdecydowało wejście do gry Amerykanów, którzy początkowo przejawiali dużą ochotę do kupowania akcji. Indeks S&P500 po raz pierwszy w historii przebił okrągłą barierę 3000 pkt, po czym od razu nastąpił odwrót, co zostało negatywnie odebrane m.in. przez inwestorów w Warszawie. WIG20 finiszował na ledwie zauważalnym 0,01-proc. plusie.

Na krajowym rynku największym zainteresowaniem cieszyły się przede wszystkim duże spółki z indeksu WIG20. Motorem zwyżek były spółki energetyczne oraz banki, których akcje wróciły do łask inwestorów. Jednak rozczarowująca końcówka sesji zepchnęła notowania największych banków Pekao i PKO BP i zjechały pod kreskę. Bardziej odporne okazały się firmy wydobywcze – KGHM i JSW. Z poprawy nastrojów nie skorzystały natomiast PZU i Lotos, które notowane są wyraźnie pod kreską. Inwestorzy chętnie pozbywali się też papierów LPP i Cyfrowego Polsatu.

Foto: GG Parkiet

Słabsze nastroje panowały w segmencie mniejszych spółek, gdzie od początku sesji inicjatywa należała do sprzedających. Na szerokim rynku w przewadze były przecenione walory. Poprawa nastrojów wśród inwestorów wsparła notowania polskiej waluty. Złoty wyraźnie umocnił się względem najważniejszych walut. Na koniec środkowych notowań płacono 4,27 zł za euro i 3,80 zł za dolara.¶

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA