Forum w Krynicy

Marek Dietl, prezes GPW: Giełdy regionu pracują nad wspólnym indeksem

Chcemy promować nasz region wśród inwestorów zagranicznych – mówił w programie #PROSTOzKRYNICY prezes warszawskiej GPW Marek Dietl

Prezes warszawskiej GPW Marek Dietl

Foto: materiały prasowe

Zacznijmy od kooperacji rynków kapitałowych, w którą ma być zaangażowana nasza giełda, a także rynki węgierski, rumuński, czeski, słowacki i chorwacki. Jakie są cele tej współpracy?

Początkowo byliśmy głównie skoncentrowani na fakcie, że giełdy naszego regionu stoją przed innymi wyzwaniami niż giełdy z rynków dojrzałych. Dlatego też współpraca w zakresie zabiegania o deregulację, tego, co się nazywa rynkami dla małych i średnich przedsiębiorstw, była naszym priorytetem. Obecnie mówimy już jednak o dużo szerszej współpracy. Chcemy chociażby promować nasze rynki wśród inwestorów zagranicznych. Świetną okazją do tego jest reklasyfikacja Polski do grona rynków rozwiniętych. Kolejny element współpracy dotyczy budowy wspólnego indeksu spółek z regionu, który z czasem stałby się indeksem podawanym w czasie rzeczywistym i mógłby być podstawą do opracowania np. funduszu ETF. Następny krok to współpraca o charakterze technologicznym. Na pierwszy plan wysuwa się tutaj platforma do pożyczania papierów wartościowych. Takie platformy nie istnieją na żadnym z tych rynków. Wspólnie z Krajowy Depozytem Papierów Wartościowych chcemy taką platformę rozwijać i jednocześnie zbudować ją w ten sposób, aby była ona łatwa do zaimplementowania na innych rynkach. Chcemy też zaproponować naszym partnerom z innych krajów narzędzia związane ze zdalnym uczestnictwem w walnych zgromadzeniach, w tym także te związane z głosowaniami zdalnymi.

Zatrzymajmy się na chwilę przy temacie wspólnego indeksu. Możemy w tym momencie zdradzić jakieś szczegóły? Wiadomo, jakie spółki miałyby wchodzić do takiego indeksu?

Aby indeks mógł być podstawą do tworzenia funduszy ETF, muszą w jego skład wchodzić płynne spółki. Nie nastawiamy się więc na zdefiniowane z góry proporcje geograficzne, tylko będziemy patrzeć, jakie spółki są dostatecznie płynne, jaka jest ich kapitalizacja i na tej podstawie będziemy budować płynny indeks. W środę kontynuujemy rozmowę z naszymi partnerami i mam nadzieję, że dojdziemy już do szczegółowych ustaleń. W tej chwili chcielibyśmy zobrazować nasz region łącznie około 40 spółkami.

Wiadomo, jaką nazwę może mieć ten indeks?

Na razie nie. Przede wszystkim musimy mieć produkt, a dopiero do niego wybierzemy odpowiednią promocję i będziemy szukać partnerów, którzy chcieliby zbudować ETF w oparciu o ten indeks. Nasz biznes zaczyna się bowiem w momencie, w którym powstanie fundusz ETF obrazujący zachowanie indeksu.

A wiadomo już, kiedy ten indeks ma szansę się pojawić?

Chcielibyśmy w najbliższym miesiącu, najdalej dwóch, podpisać szczegółowy list intencyjny w sprawie utworzenia tego indeksu, tak samo zresztą jak i w sprawie pozostałych inicjatyw. Wtedy przejdziemy do fazy wdrożeniowej. Zakładam, że na początku indeks będzie obliczany raz dziennie. Chcemy go promować wśród inwestorów. Jeśli zobaczymy, że jest zainteresowanie nim, to przejdziemy na droższe rozwiązanie, ale dające większe możliwości, czyli indeks obliczany w czasie rzeczywistym.

Czy współpraca między giełdami, o której rozmawiamy, zakłada, że to my będziemy wieść w niej prym, bo jednak jesteśmy największym rynkiem, czy jednak wszyscy będą traktowani po równo?

Model współpracy ma być bardzo oddolny. Nie ma żadnego przymusu. Wymienione na początku kraje się zgłosiły i chcą z nami współpracować, ale dzieje się to w bardzo dużym duchu wolności, bez narzucania pakietu rozwiązań. Wpisuje się to w ideę Polski, która kooperuje w regionie, ale nie działa w sposób kolonizacyjny.

Czy giełdy, o których rozmawiamy, mają coś, co moglibyśmy zaimplementować u nas?

Mamy bardzo ciekawe rozwiązanie, o którym też będziemy dyskutować, dotyczące crowdfundingu na Węgrzech. W momencie, w którym w ramach naszych działań strategicznych szykujemy inicjatywę private market, moglibyśmy skorzystać z doświadczeń węgierskich. Poza tym giełda chorwacka we współpracy z EBOR rozwinęła rozwiązania, które również częściowo są podobne do naszej koncepcji private market. Wszyscy więc uczymy się od siebie nawzajem i chcemy poprawić naszą pozycję konkurencyjną. Jestem przekonany, że razem jesteśmy w stanie stworzyć masę krytyczną, która będzie ciekawsza dla inwestorów, aniżeli w sytuacji, gdzie każdy rynek próbowałby ugrać coś dla siebie.

Nasze studio podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy powstało dzięki współpracy z Giełdą Papierów Wartościowych.

Partner relacji


Wideo komentarz

Powiązane artykuły