Firmy

Papierowe akcje tracą swoją wartość

Od 1 marca wchodzi w życie pełna dematerializacja instrumentów. Zmiany dotyczą nie tylko firm publicznych, ale też i niepublicznych.
Foto: Adobestock

Od 1 marca wszystkie instrumenty finansowe, w tym m.in. akcje, muszą być zarejestrowane w KDPW lub w rejestrach akcjonariuszy, które są prowadzone m.in. przez domy maklerskie. W przypadku niezarejestrowanych papierów tracą one swoją moc. W dużym skrócie oznacza to, że ich posiadacze nie będą mogli uczestniczyć w walnych zgromadzeniach czy też otrzymywać dywidendy.

Rośnie bezpieczeństwo

Przedstawiciele Krajowego Depozytu, który koncentruje się przede wszystkim na instrumentach spółek publicznych, podkreślają, że pełna dematerializacja jest krokiem we właściwym kierunku.

– Przynosi to rynkowi szereg korzyści, wśród których najważniejszą jest wzrost bezpieczeństwa. Zapobiega także różnego rodzaju nadużyciom. Dla spółek i ich akcjonariuszy oznacza zaś wiele ułatwień, jak np. w procesie wypłaty dywidendy, który teraz dokonywany będzie przez KDPW lub za pośrednictwem podmiotu prowadzącego rejestr, czy możliwość identyfikacji akcjonariuszy przez spółkę i innych jej udziałowców. Proces dematerializacji wpłynął także na unowocześnienie funkcjonowania rynku poprzez pełną cyfryzację rejestru akcji – wylicza Maciej Trybuchowski, prezes KDPW. Michał Stępniewski, wiceprezes tej instytucji, dodaje, że obok transparentności i przejrzystości rynku ważną zaletą jest też szybkość dotycząca obrotu tymi instrumentami.

– Nowe rozwiązania porządkują czynności związane z rejestracją kolejnych emisji czy realizacją praw akcjonariuszy. Zarejestrowanie wszystkich akcji spółki w KDPW lub rejestrze akcjonariuszy pozwala także na szybką i pełną identyfikację jej akcjonariatu. Obowiązek dematerializacji zmniejsza ponadto różnicę pomiędzy zasadami funkcjonowania spółek publicznych i niepublicznych. Daje to szansę przyciągnięcia kolejnych spółek na rynek – podkreśla.

Szansa dla brokerów

Obok KDPW są jeszcze domy maklerskie, które stały się istotną częścią procesu dematerializacji. To m.in. one zostały uprawnione do prowadzenia rejestru akcjonariuszy. Ich celem stały się przede wszystkim spółki niepubliczne. Mowa w sumie o około 14 tys. firm. Dla brokerów, szczególnie tych mniejszych, to realna szansa na dodatkowy zarobek.

– Dzięki podpisaniu ponad 1,6 tys. umów staliśmy się liderem rynku dla tej usługi, co jest dużym wyzwaniem organizacyjnym, ale sądzimy również, że będzie to stabilne i w dużym stopniu niezależne od bieżącej koniunktury rynkowej źródło przychodów dla naszego domu maklerskiego, a przy tej skali będzie to znaczące źródło przychodów – podkreśla Bartosz Krzesiak, dyrektor w DM Navigator.

Walka o klientów wśród brokerów była jednak zacięta. – Z naszego punktu widzenia na rynku podmiotów prowadzących rejestr akcjonariuszy powstała ostra konkurencja, rynek jest dość rozdrobniony, a opłaty ustawione na niskim poziomie. Naturalnie my też przygotowaliśmy ofertę prowadzenia rejestru. Chcemy wykorzystać swoją wiedzę i doświadczenie na rynku kapitałowym i pozyskiwać klientów, oferując wy­sokiej jakości oprogramo­wanie do automatyzacji obsługi rejestru – usłyszeliśmy w DM BOŚ.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.