Energetyka

Pierwszy sukces akcjonariuszy Energi

Decyzją sądu energetyczna spółka musi wstrzymać wykonalność uchwały w sprawie wyjścia z GPW.
Foto: materiały prasowe

Sąd Okręgowy w Gdańsku udzielił akcjonariuszom Energi zabezpieczenia roszczenia o uchylenie uchwały nadzwyczajnego walnego zgromadzenia w sprawie wycofania akcji spółki z obrotu na warszawskiej giełdzie poprzez wstrzymanie jej wykonania na czas trwania postępowania. W praktyce więc do czasu rozstrzygnięcia sprawy Energa, kontrolowana w ponad 90 proc. przez PKN Orlen, nie może się wycofać z GPW.

Zdecydowany sprzeciw

Zarząd Energi ma zdecydowane stanowisko w tej sprawie. – Spółka nie zgadza się z postanowieniem w całości oraz po zapoznaniu się z jego uzasadnieniem podejmie stosowne kroki prawne w celu zmiany wydanego postanowienia – poinformowała Energa w komunikacie. Spółka nie zgadza się też z pozwem o uchylenie uchwały.

Wcześniej w podobnym tonie wypowiadał się Orlen. – Nadzwyczajne walne zgromadzenie, na którym została podjęta uchwała o tzw. delistingu Energi, zostało zwołane i przeprowadzone zgodnie z przepisami, a uchwała podjęta wymaganą większością głosów. Zaskarżenie uchwały jest prawem akcjonariusza, co nie jest jednoznaczne z jego zasadnością i skutecznością – stwierdził Orlen.

Nie chcą być okazją

To jednak nie zniechęca mniejszościowych akcjonariuszy, którzy przekonują, że Orlen wykupuje akcje Energi po zaniżonej cenie. Paliwowa spółka przejęła w kwietniu większość walorów Energi w wezwaniu, płacąc za nie po 8,35 zł. W II kwartale Orlen wykazał ok. 3,7 mld zł ekstrazysku z tytułu okazyjnego nabycia akcji Energi. Akcjonariusze mniejszościowi przekonują, że nie chcą być „okazją" dla paliwowego giganta.

W ostatnim czasie do sądu wpłynęły co najmniej dwa pozwy o uchylenie uchwały Energi w sprawie delistingu. Decyzja sądu dotyczy pozwu akcjonariuszy reprezentowanych przez Marcina Śledzikowskiego z Kancelarii Prawnej Schampera, Dubis, Zając i Wspólnicy z Wrocławia. – Choć obecnie czekamy na uzasadnienie postanowienia o zabezpieczeniu, to wydaje się, że na tym etapie sąd podzielił zarzuty inwestorów indywidualnych, że akcjonariusz dominujący dąży do przejęcia 100 proc. akcji spółki z pokrzywdzeniem inwestorów indywidualnych. Zdaniem moich mocodawców i co też dowodzimy w pozwie, jeżeli PKN Orlen chce przejąć Energę, to musi zapewnić godziwe warunki wyjścia ze spółki pozostałej grupie interesów, w szczególności nie może decydować o ich losie w sposób dowolny. Z całą stanowczością można stwierdzić, że cena na poziomie 8,35 zł nie uwzględnia rzeczywistej wartości jednej akcji, i będziemy dążyć, aby sytuacja ta uległa zmianie – komentuje Śledzikowski.

Osobny pozew w sprawie uchwały NWZA Energi złożyli też akcjonariusze zrzeszeni w grupie „Pokażmy siłę inwestorów Energa".

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.