Byki i niedźwiedzie tygodnia

Banki głównymi rozgrywającymi

Firmy finansowe w ostatnim czasie mają największy wpływ na indeksy.
Foto: Adobestock

Dla krajowych inwestorów tematem numer jeden pozostaje inflacja. Od niej będzie zależeć ścieżka zacieśniania polityki monetarnej, a w konsekwencji oczekiwania co do wyników banków. To ta grupa przedsiębiorstw miała ostatnio decydujące znaczenie.

Duża zmienność na koniec tygodnia

Ubiegły tydzień przyniósł kontynuację korekty WIG20. Co ciekawe, zachowanie indeksu dużych spółek mocno przypominało to, co działo się także podczas pięciu wcześniejszych sesji. Podobnie jak wtedy praktycznie jeden dzień zadecydował o ujemnym wyniku WIG20. Część analityków wyczekiwała końca korekty indeksu dużych spółek w okolicach 2400 pkt. I rzeczywiście w tym miejscu doszło do kilku poważnych starć popytu i podaży. Pierwsze nastąpiło w środę, jednak ostatecznie WIG20 finiszował powyżej okrągłego pułapu. W czwartek jednak kupujący znów byli słabsi. Przez większość tygodnia dało się wyczuć napięcie przed piątkowymi danymi GUS-u o inflacji w październiku. Wskaźnik wzrostu cen znów był wyższy od założeń większości analityków. To z kolei skłoniło kolejnych ekonomistów do zmiany oczekiwań na najbliższe posiedzenie RPP. Rynek liczy na podwyżkę stopy referencyjnej nawet o 50 pkt baz. Kolejne ruchy RPP byłyby korzystne dla finansów banków, stąd w piątek to one przyciągały największe zainteresowanie inwestorów. PKO BP oraz Pekao znalazły się na czele pod względem obrotów. To głównie dzięki bankom WIG20 kończył piątkową sesję na zielono, gdyż większość dużych przedsiębiorstw zniżkowała. Warto odnotować dużą zmienność WIG20 – różnica między minimum a maksimum indeksu wynosiła ponad 40 pkt.

Mimo niewielkiej zwyżki na zakończenie tygodnia indeks blue chips pozostaje w korekcie po tym, jak w pierwszej połowie miesiąca osiągnął tegoroczny szczyt. W nowym tygodniu sporo będzie oczywiście zależało od środowego posiedzenia RPP i ostatecznej decyzji w sprawie wysokości stóp procentowych.

mWIG40 na zielono

Co ciekawe, indeksem, który w poprzednim tygodniu oparł się spadkom, był mWIG40, co również można tłumaczyć siłą przedsiębiorstw finansowych. Indeks średnich spółek dotarł w piątek niemal do pułapu 5800 pkt, jednak ostatecznie kończył dzień blisko 100 pkt niżej. Tegoroczny dorobek mWIG40 przekracza już 43 proc.

Tymczasem indeksowi małych firm nie udało się w zeszłym tygodniu przerwać złej passy. Z 14 dziennych świec aż 13 jest koloru czarnego. Mocniejsze wsparcia pojawiają się dopiero w rejonie 21 200 pkt.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.