Banki

Akcje banków w górę. Najgorsze za nimi?

Od 9 listopada, gdy pojawiła się informacja z koncernu Pfizer o ponad 90 proc. skuteczności projektu szczepionki na koronawirusa, indeks WIG-Banki wzrósł aż o 27 proc. i zachowuje się znacznie lepiej niż reszta rynku. Zapytaliśmy analityków, czy najgorsze minęło.
Foto: Fotolia

Dla porównania, od 9 listopada WIG20 zyskał nieco ponad 5,5 proc., ale i tu zdecydowanie lepiej poradziły sobie banki wchodzące w skład tego indeksu: Alior Bank zyskał 21 proc., Santander 24 proc., a Pekao 29 proc. To wyraźne odbicie i to w zaledwie siedem dni, ale pamiętajmy, że kursy banków w tym roku, szczególnie podczas pierwszej fali pandemii bardzo mocno zanurkowały. Ten sektor należy do tych, które wyraźnie ucierpiały z powodu wyhamowania gospodarki, jednak już wyniki giełdowych banków w III kwartale okazały się lepsze od oczekiwań rynkowych. Jak może wyglądać IV kwartał? Jesteśmy w drugiej fali pandemii, dlatego głównym czynnikiem, który może wpływać na wyniki to poziom zawiązywanych rezerw kredytowych.

Piotr Dubno, analityk finansowy, prezes Excelsior Capital

WIG Banki wzrósł w ciągu miesiąca o 27.5%, od dołka 30 października do 18 listopada o 1331 pkt, czyli o ponad 42%. Przyczyną odwrócenia zdecydowanie negatywnej tendencji jest przede wszystkim narastające przekonanie o nadmiernym pesymizmie wcześniejszych przewidywań odnoszących się do wyników banków, zarówno w krótkim jak i średnim okresie.

Wyniki za Q3 2020 okazały się być nie aż tak złe jak jeszcze do niedawna obawiał się rynek, a możliwość pojawienia się w pierwszej połowie 2021 dostępniej powszechnie szczepionki na Coronovirusa daje nadzieję na uniknięcie najgorszego scenariusza przedłużających się daleko w głąb roku nowego roku lockdown'ów i ograniczeń w działalności gospodarczej, które mogłyby znacząco pogorszyć sytuację dużych grup kredytobiorców.

W wynikach banków za IV kw. 2020 r. najważniejsze będą poziomy rezerw tworzone w związku z przewidywanym pogorszeniem się jakości portfela kredytowego. Pokażą one oczekiwania co do spodziewanej sytuacji kredytobiorców i perspektyw normalizacji działania gospodarki w 2021 roku. W 2021 roku wyniki banków znajdą się oczywiście nadal znajdować się pod presją trudnej sytuacji kredytobiorców najmocniej dotkniętych ograniczeniami Covidowymi, niskich stóp procentowych negatywnie wpływających na wynik odsetkowy i potencjalnie rosnącym wpływem rezerw tworzonych w związku z portfelami kredytów w CHF.

Z drugiej strony wprowadzone będą na szerszą skalę programy oszczędności kosztowych (łącznie ze zwolnieniami) i generalnie dostosowania się do relatywnie trudniejszych warunków. Powrót do wyników zbliżonych do roku 2019 możliwy będzie najwcześniej w 2022 roku, szansą dla notowań.

WIG Banki w najbliższym czasie jest pokazanie ścieżki osiągnięcia w 2021 wyników na poziomie ok. 75% roku 2019 z jasną perspektywą normalizacji sytuacji gospodarczej i wychodzenia z zaburzeń Covidowych.

Adam Ruciński, doradca inwestycyjny BTFG Advisory

Po bardzo słabym II kwartale, wyniki finansowe banków w III kwartale okazały się relatywnie dobre co pozwala mieć nadzieję, że bankowość najgorsze ma już za sobą. Choć jednocześnie mam wrażenie, że II kwartał banki wykorzystały do dokonania odpisów w skali niestandardowo wysokiej. Oczywiście trwająca pandemia, restrukturyzacje, procesy dostosowawcze do zmieniających się oczekiwań klientów i niskie stopy procentowe nie pozwolą na szybki powrót do dawnych zysków, ale z punktu widzenia inwestorów wydaje się, że wszystkie złe informacje są już uwzględnione w cenach. Omawiając przyszłość finansową banków należy wspomnieć również o relatywnie dobrym stanie gospodarki i przedsiębiorstw, co pozytywnie wpływa na zdolność kredytową firm i osób fizycznych. Wyzwań przed bankami jest wiele, ale i perspektywy są dobre. Kto szybciej dostosuje się do nowej rzeczywistości ten więcej zyska – wszystko w rękach zarządów.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.