Banki

Lokaty coraz bliżej zera

Banki kontynuowały w czerwcu obniżanie oprocentowania depozytów i kredytów, dostosowując się do obniżek stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej – wynika z najnowszych danych Narodowego Banku Polskiego. RPP obniżyła stopy w połowie marca (o 50 pkt baz.) i kwietnia (50 pkt baz.) oraz pod koniec maja (40 pkt baz.) i obecnie stawka referencyjna wynosi zaledwie 0,1 proc.
Foto: Fotorzepa, Marta Bogacz

Średnie oprocentowanie zakładanych w czerwcu nowych lokat gospodarstw domowych spadło do 0,44 proc. z 0,62 proc. w maju i 1,20 proc. w lutym. W przypadku firm zmalało do 0,09 proc. z 0,25 proc. w maju i 0,97 proc. w lutym. Średnie oprocentowanie lokat firm spadło mocniej niż gospodarstw domowych i jest bliżej zera.

– Prawdopodobnie oprocentowanie nowych depozytów znajduje punkt równowagi, choć może jeszcze lekko maleć, biorąc pod uwagę czas potrzebny bankom na dostosowanie stawek po majowym cięciu stóp przez RPP i odpowiednie zakomunikowanie klientom zmian w tym zakresie – mówi Maciej Marcinowski, analityk Trigon DM. Średnie oprocentowanie nowych umów złotowych, a zatem także stanów depozytów (pokazuje koszt finansowania się banków z tego najważniejszego dla nich źródła), spada systematycznie od kilku lat dzięki rosnącej płynności. Pandemia i cięcie stóp tylko wzmocniły ten trend. W czerwcu średni koszt finansowania banków (ogółem, tzn. z uwzględnieniem firm i gospodarstw domowych) spadł do 0,43 proc. z 0,53 proc. w maju i 0,76 proc. w lutym. – Oprocentowanie stanów depozytów będzie systematycznie maleć wraz z wygasaniem dotychczasowych umów i zastępowaniem ich nowymi, o niższym oprocentowaniu – zapowiada Marcinowski.

Zaznacza, że nie ma co liczyć na odbicie stawek depozytów w najbliższych miesiącach. – Stopy procentowe są i pewnie pozostaną niskie, a płynność banków jest nadal bardzo wysoka. To są argumenty bardziej za kolejnymi cięciami niż podwyżkami, choć miejsca do obniżek wiele już nie ma, szczególnie w przypadku depozytów firm – dodaje analityk Trigon DM.

Średnie oprocentowanie zaciąganych w czerwcu kredytów gospodarstw domowych spadło do 4,86 proc. z 4,93 proc. w maju i 6,52 proc. w lutym (najmocniej spadło w kredytach konsumpcyjnych – o 2,1 pkt proc., w hipotekach – o 1,1 pkt proc.). Średnia stawka oprocentowania kredytów firm obniżyła się do 2,41 proc. z 2,69 proc. w maju i 3,49 proc. w lutym (najmocniej przecenione zostały kredyty o wartości od 1 do 4 mln zł).

Foto: GG Parkiet

– Banki starają się podwyższać marże. To naturalny sposób próby obrony marży odsetkowej po cięciu stóp. Jednak bankom będzie trudno to zrobić w odpowiednim stopniu, bo popyt na kredyt jest słaby, a konkurencja wciąż spora. Pewnie hipoteki dają największe szanse na podwyżki marż: banki informują, że nowo udzielane kredyty tego typu mają wyższe marże niż przed pandemią, bo muszą uwzględniać wyższe ryzyko kredytowe. Szczególnie trudno o podwyżki marż będzie w przypadku kredytów dla firm. Polski Fundusz Rozwoju „zabrał" bankom trochę rynku, bo wypłacił ponad 60 mld zł pomocy, a to przynajmniej częściowo mogłoby być finansowanie z banków. Wróci ono w około 40 proc. do sektora bankowego, ale potrwa to od roku do trzech lat ze względu na częściowe spłaty subwencji przez firmy – ocenia Marcinowski. MR

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.